Upalne piekło w mieście. Na pomoc przychodzą drzewa-klimatyzatory

Warszawskie Łazienki podczas upałów przyciągają masy spacerowiczów szukających cienia
Warszawskie Łazienki podczas upałów przyciągają masy spacerowiczów szukających cienia fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Rozgrzany beton, ani skrawka wiatru, nie wspominając nawet o zacienionym miejscu. Tak wyglądają upały w centrach miast, gdzie tworzą się tzw. wyspy ciepła. Sytuację mogą podratować drzewa, których niestety między budynkami brakuje.

Wysokie temperatury szczególnie trudno znieść w mieście. Nagrzane słońcem ulice, chodniki i wieżowce bardzo powoli oddają ciepło. Tymczasem wystarczyłoby kilka drzew więcej, a temperatura powietrza spadłaby nawet o kilka stopni, przekonuje TVN24.

Jak dowodzą eksperci w rozmowie z portalem, drzewa parują wodę, co znacznie obniża „gorączkę” miasta. Jedno wielkie drzewo dziennie wyparowuje do atmosfery nawet 1800 litrów wody. To mniej więcej tyle samo, co pięć dużych klimatyzatorów.

– W miejscach, gdzie jest dużo drzew, wyspa ciepła potrafi być o dwa, trzy stopnie Celsjusza mniejsza, niż w miejscach, które są drzew pozbawione. W skrajnych sytuacjach pogodowych ta różnica dochodzi do dziewięciu, dziesięciu stopni – tłumaczy w rozmowie z portalem prof. Krzysztof Błażejczyk z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN.

Sadzi się nowe, ale ścina się stare
Drzewa bardzo wpływają na poprawę jakości naszego życia w mieście. Mimo to miasta je wycinają. Niby przekonują, że w zamian za wycinkę, sadzą więcej nowych, lecz to nie to samo - jeden stuletni buk w godzinę wyprodukuje tyle samo tlenu, co 2700 młodych drzewek, alarmuje TVN24.

Światowa świadomość ekologiczna na szczęście rośnie i coraz więcej ludzi jest przekonanych, że miasta przyszłości to miasta zielone. Takie już powstają - pierwszym, w pełni zasilanym energią słoneczną miastem będzie Masdar w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.