Sklepy tracą na zakazie handlu nie tylko w niedzielę. Dotarliśmy do zaskakujących danych

Zakaz handlu w niedziele wpłynął na zakupy w inne dni tygodnia.
Zakaz handlu w niedziele wpłynął na zakupy w inne dni tygodnia. Łukasz Nowaczyk / Agencja Gazeta
Małe sklepy bankrutują, duże kombinują jak mogą, by przyciągnąć klientów do sklepów w soboty. Zakaz handlu w niedzielę mocno przeorał branżę handlową. Okazało się jednak, że równie mocno wpłynął na przyzwyczajenia samych klientów. A to dla placówek handlowych ogromny problem.


Efekt wprowadzenia zakazu handlu od strony branży handlowej mniej więcej już znamy. Od wejścia w życie nowych przepisów zamknięto 2 tys. małych sklepów spożywczych. W tym czasie dyskonty ratują się urządzaniem sobotnich promocji w rodzaju „taniej o VAT” czy „minus 55 proc. ceny”. Wszystko to jest jednak efektem, tego, że po wejściu w życie nowego prawa Polacy nieco zmienili swoje preferencje zakupowe.

Sieci handlowe tracą na poniedziałkach
to aplikacja, która agreguje gazetki promocyjne z kilkudziesięciu sieci handlowych. Badanie przeprowadzone przez jej twórców dla INNPoland.pl dostarcza kilku ciekawych wniosków dotyczących preferencji zakupowych Polaków.

Autorzy raportu postanowili porównać zainteresowanie klientów ofertą sklepów w poszczególne dni między tygodniami z niedzielą handlową i niehandlową. Co wynika z tego porównania?
W niedziele z zakazem handlu mocny wzrost odsłon pojawia się w soboty – o niemal 8 proc. Dane te są zbieżne chociażby z obserwacjami samych klientów. Z ankiety przeprowadzonej dla Polskiej Rady Centrów Handlowych przez SW Research i ITBC Communication wynikło, że 35 proc. Polaków irytuje zwiększenie liczby klientów w dni poprzedzające niehandlowe niedziele.


Idźmy jednak dalej. Ostatniego dnia tygodnia sklepy są zamknięte, nie dziwota więc, że ruch spada aż o 15 proc. Najciekawsze jest jednak to, co dzieje się później. Zdawałoby się, że po sobotnim armageddonie w poniedziałek klienci znów ruszą do sklepów. I co? Nic z tych rzeczy.

Poniedziałki po niehandlowych niedzielach to drugie najsłabsze dni w tygodniu. W porównaniu z niedzielami handlowymi ruch spada aż o 7,3 proc. Odbicie następuje dopiero we wtorek, gdy liczba sesji rośnie z kolei o niemal 7 proc. Środek tygodnia to już lekkie wahania – w środę ruch nieco, spada, by odbić w czwartek i znów zaliczyć regres w ostatnim dniu roboczym.

W soboty robimy zapasy
– Można pokusić się o stwierdzenie, że konsumenci, robiąc zakupy przed niedzielą niehandlową, robią to „na zapas”, przez co jeszcze w poniedziałek są w mniejszym stopniu zainteresowani odwiedzeniem sklepu – komentują ten fakt autorzy badania.

Podobnego zdania jest Zbigniew Kmieć. – Gdy ludzie są w dyskoncie robią sobie zapasy na kilka dni do przodu. To naturalne – dodaje w rozmowie z INNPoland.pl ekspert Związku Pracodawców i Przedsiębiorców.
Zdaniem Kmiecia nie powinno to jednak wpłynąć na dezorganizację pracy mniejszych ani większych sklepów. A przypomnijmy, że początkowo część dyskontów zastanawiała się nad mocną ingerencją w grafiki. Niedługo po wejściu zakazu w życie jedna z pracownic elbląskiej Biedronki skarżyła się, że załoga musiała stawić się w sklepie już kilka minut po północy z niedzieli na poniedziałek.

Ostatecznie sieci jednak z tego pomysłu zrezygnowały. – Małe sklepy mają luźniejsze poniedziałki po pracowitych nieraz niedzielach, gdy właściciele stają za ladą. Duże z pewnością inaczej planują swoje grafiki. Ale o te ostatnie proszę się nie martwić, korporacje z pewnością sobie poradzą – puentuje Kmieć.

Rośnie zainteresowanie niedzielami
Wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę miało jeszcze jeden ciekawy skutek – dwie niedziele w miesiącu, kiedy bez przeszkód możemy pójść do każdego sklepu, cieszą się większym zainteresowaniem niż przed wprowadzeniem nowych przepisów.

Można nawet pokusić się o tezę, że wprowadzenie zakazu w wyraźny sposób zwróciło uwagę Polaków na robienie zakupów w ostatni dzień tygodnia. Przed uchwaleniem zakazu liczba użytkowników „Mojej Gazetki” w niedzielę wynosiła 12,3 proc. liczby użytkowników z całego tygodnia. Po zmianach udział ten zdecydowanie wzrósł – w handlowe niedziele do 14,1 proc., a w niehandlowe – 13,5 proc. Takiego efektu politycy PiS się pewnie nie spodziewali.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.