Oblężenie polskiego konsulatu w Indiach. 25 000 osób od miesięcy czeka na wizę

Wśród oczekujących na wizę są Hindusi i cenieni przez polskich pracodawców Nepalczycy
Wśród oczekujących na wizę są Hindusi i cenieni przez polskich pracodawców Nepalczycy Foto: Rafał Mielnik/Agencja Gazeta
Nawet 25 tysięcy osób z Indii, Nepalu i Bangladeszu czeka na polską wizę. A z nimi polscy pracodawcy, którzy nie mogą się doczekać swoich nowych pracowników. Tymczasem nasz konsulat w New Delhi nie wyrabia z wystawianiem dokumentów – pracują w nim 4 osoby.


Konsulat w New Delhi obsługuje północną część Indii, Nepal, Bangladesz, Bhutan, Sri Lankę, Afganistan i Malediwy. Południową częścią Indii zajmuje się drugi konsulat, w Mumbaju. Okazuje się, że to za mało, by obsłużyć kraj zamieszkany przez ponad miliard ludzi i kilka nieco mniejszych.

Tym bardziej, że ostatnio lawinowo wzrosła liczba osób chętnych do pracy w Polsce. Jak pisze Dziennik.pl na polską wizę czeka już ok. 25 000 osób.

Miesiące czekania
Rekordziści czekają już 8 miesięcy – a na nich czekają polscy pracodawcy. Mowa bowiem o osobach, które mają już ważne pozwolenia na pracę w Polsce. Zostali oni zwerbowani przez polskie firmy a pozwolenia wydały odpowiednie urzędy wojewódzkie. Polscy pracodawcy szczególnie cenią Nepalczyków, którzy gotowi są podejmować pracę na długi czas.

Rekruterzy boją się, że pozwolenia wygasną, zanim pracownicy z Indii dostaną wizy zarobkowe, bez których nie mogą legalnie przyjechać do Polski. Wydział konsularny w ambasadzie liczy cztery osoby. Przez pierwsze siedem miesięcy tego roku placówka w New Delhi wystawiła 3,5 tys. wiz z prawem do pracy.


Czas oczekiwania na wizę przekracza 9 miesięcy. Nie da się tego też załatwić przez internet – MSZ nie daje takiej możliwości.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.