Roślinne hot dogi z Ikei biją rekordy popularności. Ludzie zjedli już milion sztuk

W samej Europie zjedzono już 1 mln wegetariańskich hot dogów
W samej Europie zjedzono już 1 mln wegetariańskich hot dogów mat. pras.
Wystarczyły dwa miesiące, by sprzedaż wegańskich hot dogów z Ikei sięgnęła 1 miliona sztuk – to dane tylko z europejskich sklepów tej sieci. Wydaje się, że szwedzki koncern ma kolejny hit. Do tej pory status kultowych osiągnęły bajecznie tanie i smaczne hot dogi tradycyjne oraz klopsiki, również dostępne w wersji roślinnej.

Hot-dogi to jeden z największych hitów szwedzkiej sieci meblowej. Rocznie sprzedaje się ich ok. 100 milionów. W Polsce wegetariańskie hot dogi pojawiły się na początku sierpnia. Kosztują 2 złote, tyle co zwykły hot-dog z dodatkami (czyli z ogórkiem i posypką ze smażonej cebuli).

Składniki wegeparówki to: jarmuż, czerwona soczewica, komosa ryżowa, cebula, marchew, ziemniaki oraz przyprawy (imbir, kurkuma, sól i pieprz). Wegetariańskie hot-dogi w Ikei są sprzedawane tylko w wersji ze słodko-pikantną musztardą, marynowaną czerwoną kapustą oraz prażoną cebulką.

Coraz więcej roślinnego jedzenia
Chrupiąca cebulka ma ponoć przypominać pękającą pod naciskiem zębów tradycyjną parówkę. Nowa oferta jest częścią wysiłków Ikei zmierzających do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla. Podczas ich produkcji powstaje 7 razy mniej CO2, niż w przypadku tradycyjnych hot dogów.


Firma po raz pierwszy postawiła pokarm roślinny w 2015 roku, wprowadzając wegetariańską wersję słynnych klopsików. Obecnie stanowią one 15 proc. ogólnej sprzedaży klopsików firmy.

Wegetariańskie hot dogi trafiły na początku września do USA. Według ostrożnych szacunków mniej więcej co dziesiąty kupowany tam hot dog jest zrobiony z roślin.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.