Ile kosztuje dziś pogrzeb w Polsce? Słono zapłacimy już za samo miejsce na grób

Koszt całego pogrzebu można zamknąć w kwocie 4 tys. złotych
Koszt całego pogrzebu można zamknąć w kwocie 4 tys. złotych Adam Golec / Agencja Gazeta
Pogrzeb to zawsze traumatyczne przeżycie, a może okazać się tym gorsze, jeżeli wraz z odprawieniem bliskiej osoby na tamten świat wydrenuje nam kieszeń do cna. Na szczęście domy pogrzebowe starają się dopasować do klientów, krojąc swoje cenniki pod wysokość zasiłków pogrzebowych, jakie można dostać od ZUS-u.


Domy pogrzebowe swoje usługi oferują w pakietach, na które składa się odbiór i przewóz zwłok, przygotowanie ciała do pogrzebu, przechowanie ciała w chłodni i obsługa pochówku. Dorzucając do tego jedną z tańszych dostępnych trumien za, dajmy na to, 1000 zł, całość zamyka się w granicach 2800-3200 złotych (ceny dla Warszawy).


Nieco inaczej ceny kształtują się jeżeli zdecydujemy się na kremację. Urna jest wprawdzie zdecydowanie tańsza od trumny (w granicach 300-750 zł), ale w koszty należy wówczas wliczyć przygotowanie ciała, trumnę kremacyjną i sam akt kremacji. Czy jednak całość wyjdzie nas drożej?


Trudno powiedzieć – w zależności od zakładu pogrzebowego koszt spopielenia lub pochowania w jednym kawałku różni się średnio od 100 do 400 zł na korzyść jednej z tych opcji.

Ile kosztuje trumna?
W Polsce największym wzięciem cieszą się trumny robione z drewna, w przeciwieństwie np. do USA (gdzie dominuje metal). Najtańsze trumny, sosnowe, można dostać w granicach 800-1500 zł. Ich droższe dębowe odpowiedniki (od 2,5 tys.) odeszły w zasadzie do lamusa wraz z obniżeniem zasiłku pogrzebowego z 6,4 tys. do 4 tys. złotych – tłumaczył PAP-owi prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego Krzysztof Wolicki.


Bez większego trudu znajdziemy jednak dużo droższe wersje trumien. Ceny potrafią dochodzić nawet do 5,6 albo nawet 8 tys. złotych.
„Co łaska” dla księdza
Przedstawiciele większości domów pogrzebowych kalkulują tak, by ich klienci mieścili się w w limicie wyznaczonym przez zasiłek pogrzebowy. Wielu Polaków i tak przekracza jednak granicę 4 tys. złotych. Świecka obsługa pochówku to bowiem tylko część kosztów, jakie należy ponieść – do generalnego kosztorysu trzeba doliczyć również wartość duchową, która jest przeliczana na konkretne kwoty wyrażane w polskich złotych.

Uśredniona kwota za pogrzeb, według badań Instytutu Badawczego ABR SESTA, wynosi 598 złotych. Ta liczba niewiele jednak wyjaśnia, rozstrzał cen jest bowiem porażający. Na stronie, która agreguje cenniki parafii może znaleźć duchownych, którzy odprawią mszę pogrzebową i zorganizują organistę za darmo i takich, którzy biorą za to i 2 tys. złotych.

Osobną kwestą jest kwatera. Tu w ramach możliwości lepiej decydować się na cmentarze komunalne, które są zwyczajnie tańsze. Jak podawał „Fakt”, za miejsce na grób ziemny na Cmentarzu Północnym w w Warszawie zapłacimy 1750 zł za 20 lat, na cmentarzu Wojskowym – 2740 zł. Tymczasem w nekropoliach parafialnych ceny rosną do nawet 6480 zł (miejsce ziemne – Cmentarz Bródnowski za kwatery A,B,C). Za pozostałe kwatery zapłacimy tam 3240 zł.

Zasiłek pogrzebowy
Wysokie koszty pochowania bliskiej osoby może nieco złagodzić zasiłek pogrzebowy. Do jego odebrania uprawnione są osoby, które są objęte ubezpieczeniem rentowym w ZUS, pobierają emeryturę lub rentę, a zmarły pochodził z ich rodziny. Odebrać zasiłek można również wtedy, gdy zmarły był objęty ubezpieczeniem rentowym albo pobierał emeryturę lub rentę, ew. prawo do zasiłku chorobowego lub świadczeń rehabilitacyjnych.

Jak dostać zasiłek? W tym celu należy udać się z kompletem dokumentów do oddziału ZUS. Te wypłaci nam równowartość kosztów jakie ponieśliśmy w związku z organizacją pogrzebu, ale nie więcej niż 4000 zł. W przypadku, gdy koszty rozkładają się między kilka osób, zakład rozdziela wspomniane pieniądze proporcjonalnie do wkładu każdej z nich. Wniosek należy jednak złożyć w terminie do 12 miesięcy od dnia śmierci.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.