„Fenomen gównianej pracy”. To dotyczy co czwartego zatrudnionego w Polsce

Poczucie braku sensu pracy dotyka zwłaszcza osoby młode, z pokolenia Z.
Poczucie braku sensu pracy dotyka zwłaszcza osoby młode, z pokolenia Z. Fot. 123rf.com
Niezbyt subtelny przymiotnik dodał do pracy jeden ze światowych autorytetów w dziedzinie badań nad rynkiem pracy, prof. David Graeber. Jego zdaniem, gdy pracownik nie widzi sensu swojej pracy, odbija się to negatywnie zarówno na nim, jak i na całej firmie. I tu mamy kłopot: sensu swojej pracy nie widzi więcej niż co czwarty zatrudniony Polak.

Moja praca nie ma sensu i nie tworzy też żadnej wartości dla innych. Moje stanowisko można bez trudu zlikwidować, ewentualnie zastąpić jakimś automatem – pod tymi stwierdzeniami podpisało się 27 proc. ankietowanych Polaków podczas prac nad raportem „W poszukiwaniu sensu pracy” stworzonym przez ekspertów Agencji 4P i brightlight.

Wbrew pozorom nie można bagatelizować takich opinii. Poczucie braku sensu pracy ma olbrzymie znaczenie dla zaangażowania, efektywności i kreatywności pracowników. Co więcej, w realiach rynku pracy takich jak w Polsce – gdzie najboleśniej odczuwalne są braki w tych segmentach rynku, gdzie nie są potrzebne wysokie kwalifikacje – takie poczucie potęguje rynkowe problemy.

Najgorzej jest w Holandii
Wiąże się to nie tylko z oceną wykonywanych czynności czy tworzonych produktów: sens pracy wzmacniają przyzwoite zarobki i stabilne formy zatrudnienia. Co więcej, dla każdej kolejnej generacji sens wykonywanej pracy ma coraz większe znaczenie – dlatego najmocniej fenomen profesora Graebera odczuwają osoby z pokolenia Z, czyli rodzone po 1995 r. (obok tych, które mają problem z wytłumaczeniem, na czym polegają ich obowiązki).


Im bardziej rozwinięta gospodarka, tym problem z „gównianą pracą” jest większy. W Holandii utrata sensu pracy dotknęła już 40 proc. zatrudnionych, niewiele lepiej jest w Wielkiej Brytanii (37 proc.) – zauważa w rozmowie z portalem Puls HR Bartłomiej Brach z Instytutu Kapitału Ludzkiego SGH, założyciel agenci brightlight.

Eksperci sugerują zatem, by – poza wspomnianymi już czynnikami jak wynagrodzenie czy forma zatrudnienia – inwestować w rozwijanie kwalifikacji pracowników, pozostawić im pewną dozę autonomii co do wykonywanej pracy, a także przygotować kadrę menedżerską do zadań związanych z budowaniem zaangażowania w pracę. W czasach deficytu rąk do pracy może się to okazać kluczowym posunięciem firmy.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej BaranowskiBartłomiej Baranowski

Ponad roku temu polscy widzowie mogli zobaczyć, jak wygląda proces wydawania gry przez małe niezależne studio. Film dokumentalny „Wszystko z nami w porządku” ukazuje trud tworzenia produkcji „Lichtspeer”. O grach i o filmie porozmawiałem z twórcami gry oraz reżyserem filmu.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.