Choć rekruterzy z tego miasta są gotowi płacić chętnym nawet po 20 tys. zł miesięcznie, kandydatów brakuje

Miasto Iga poszukuje chętnych do odgrywania roli ninja. Choć chce płacić nawet 86 tys. dol. rocznie, kandydatów brak.
Miasto Iga poszukuje chętnych do odgrywania roli ninja. Choć chce płacić nawet 86 tys. dol. rocznie, kandydatów brak. Fot. 123rf.com
Mieszkańcy miasta Iga w centralnej Japonii są przekonani, że to właśnie tu narodzili się wojownicy ninja. Co roku organizuje się tu festiwal na ich cześć, ale burmistrz chciałby pójść dalej i uruchomić szereg stałych atrakcji adresowanych do turystów. Ma tylko jeden problem: nikt nie chce podjąć pracy w Iga, nawet mimo wynagrodzeń sięgających od 23 do 86 tysięcy dolarów rocznie.


100-tysięczna Iga leży kilkaset kilometrów od Tokio, co wydaje się być przekleństwem miasta. Młodzi wyjeżdżają stąd do metropolii, a Iga powoli pustoszeje. Burmistrz Sakae Okamoto próbuje zastopować ten proces, zamieniając stopniowo miejscowość w atrakcję turystyczną – ale to zaledwie kilka tygodni na przełomie kwietnia i maja, kiedy organizowany jest festiwal poświęcony ninja.

Zamaskowani wojownicy to dziedzictwo historyczne miasta. Ratusz utrzymuje, że pierwsze szkoły specjalizujących się w szpiegostwie i zabójstwach ninja powstawały w XII w. właśnie w okolicach Iga. Burmistrz jest więc gotów wynieść się z ratusza, by stworzyć w nim kolejne muzeum zamaskowanych średniowiecznych komandosów, jeśli tylko pozwoli to ściągnąć do miasta turystów.

Jest zresztą na to spora szansa, bowiem ruch turystyczny w Japonii szybko rośnie – w ubiegłym roku na wyspy zjechało bowiem aż 29 mln podróżnych, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej.

Kłopot w tym, że nawet jeżeli turyści zaczną przyjeżdżać do Iga, nie ma komu ich podjąć. W całym mieście trudno znaleźć kogoś, kto zechce być ninja – a właśnie odegrać ich rolę. I to mimo faktu, że dofinansowywany przez władze w Tokio ratusz oferuje niemałe pieniądze: od 23 tys. dol. dla osób początkujących, do 86 tys. dolarów (to równowartość 314 tys. zł) dla bardziej zaawansowanych rocznie.


O ironio, pewnie odpowiada za to śladowe, 2,5-procentowe bezrobocie i fakt, że Iga pustoszeje: w całej prefekturze w ubiegłym roku osiedliły się zaledwie 43 nowe osoby, za to ubyło (zmarli lub wyjechali) 1000 innych.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.