Przyszłość polskich jaj zagrożona. Konkurent z Ukrainy może zrobić z nich omlet

Polscy producenci jaj obawiają się o swoje biznesy. Silny konkurent z Ukrainy zwiększa swoje inwestycje na Łotwie.
Polscy producenci jaj obawiają się o swoje biznesy. Silny konkurent z Ukrainy zwiększa swoje inwestycje na Łotwie. Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Polscy producenci jaj z coraz większym niepokojem obserwują działania konkurencji zza wschodniej granicy. Firma Ovostar Union z Ukrainy systematycznie zwiększa swoje inwestycje na Łotwie, co może doprowadzić do znaczącego spadku konkurencyjności polskich jaj na unijnym rynku.

Polscy producenci mają się czego bać
O obawach jajecznej branży informuje portalspozywczy.pl. W rozmowie z serwisem swoje zaniepokojenie wyraziła Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, która wylicza plany inwestycyjne ukraińskiego giganta na Łotwie, m.in. budowę ogromnego kompleksu produkcyjnego o obsadzie nawet do sześciu milionów kur niosek oraz inwestycje w przetwórstwo jaj.

– Tak duże wzmocnienia potencjału produkcyjnego Ovostaru, przy istotnie niższych kosztach tej spółki, może zmienić układ sił na rynku jaj w Europie na niekorzyść polskich producentów – mówi Katarzyna Gawrońska z KIPDiP.

Eksport na UE
Polscy producenci jaj będą musieli zatem zmierzyć się z nowym wyzwaniem, jakim jest działalność produkcyjna konkurenta na obszarach państw Wspólnoty, skąd prowadzona jest sprzedaż eksportowa.

– Nabycie udziałów na Łotwie i budowa kompleksu produkcyjnego ułatwi jednak ukraińskiej firmie umocnienie swojego zasięgu na rynku europejskim i zlikwiduje wszelkie bariery na jakie trafiają dostawcy z tak zwanych „państw trzecich” – wyjaśnia Gawrońska.

Jak pisaliśmy ostatnio w INNPoland.pl, polskim pracodawcom może również wkrótce zabraknąć siły roboczej z Ukrainy. Okazuje się, że niemiecki rząd wypracował dla ukraińskich pracowników rozwiązania, które ułatwią im znalezienie pracy w tym kraju.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.