30 tysięcy za spotkanie z ministrem. Tak się teraz robi biznesy i lobbing w Warszawie

Założona przez byłego polityka PiS firma "analityczna" miała jakoby oferować spotkania z decydentami za kwoty sięgające od 5 do 30 tys. złotych.
Założona przez byłego polityka PiS firma "analityczna" miała jakoby oferować spotkania z decydentami za kwoty sięgające od 5 do 30 tys. złotych. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jak twierdzą reporterzy Superwizjera TVN oraz portalu GazetaWroclawska.pl, w otoczeniu Prawa i Sprawiedliwości działają firmy, które za odpowiednią kwotę pieniędzy są w stanie pomóc w zdobyciu rządowych kontraktów. Dziennikarze opublikowali historię i wyjątkowo brzmiącą ofertę tej firmy, założonej przez byłego posła PiS.


Reporterzy natknęli się na tę historię przypadkiem, tropiąc pewnego biznesmena z Jawora, który produkował konserwy samopodgrzewające się i próbował ze swoją ofertą dotrzeć do służb mundurowych. Biznesmen zasłynął wcześniej z podejrzanych kontaktów oraz wyroku skazującego za groźby karalne.


Oferta doradztwa strategicznego
Okazało się, że w 2015 r. poznał on też Mariusza Antoniego Kamińskiego – byłego posła PiS, który został usunięty z partii po „aferze madryckiej”, sławetnej wycieczce do Madrytu trzech posłów partii w towarzystwie żon, które wszczęły na pokładzie samolotu kłótnię. Gdy sprawa wyszła na jaw, Kamiński założył Warszawskie Centrum Legislacyjne – firmę, monitorującą prace legislacyjne i oferującą wsparcie analityczne, co do „praktyk sejmowych”.


Dziennikarze dotarli do oferty tej firmy przygotowanej dla biznesmena z Jawora. „Oferta doradztwa strategicznego” obejmuje sporządzenie „mapy drogowej sprzedaży produktu dla służb mundurowych” – „poprzez dialog na poziomie rządowym, parlamentarnym i administracji wojskowej”. Rzecz jasna, z prezentacją produktów oraz spotkaniami z decydentami włącznie.


Częścią ujawnionego dokumentu jest szczegółowa oferta: 45-55 tys. zł netto za minimum trzymiesięczną stałą współpracę – co oznacza minimum trzy spotkania z decydentami w miesiącu. Taki „abonament” nie wszystkim musi pasować, więc „w opcji” są indywidualnie organizowane spotkania z politykami: od 5 do 30 tys. złotych „w zależności od pozycji i znaczenia danej osoby”.

Obie strony (negocjacje wokół tego „strategicznego wsparcia” toczyły się zapewne na przełomie 2015 i 2016 r.) odżegnują się dziś od oferty: biznesmen twierdzi, że odrzucił ofertę, bo „nie dogadaliśmy warunków finansowych do naszych oczekiwań”. Były polityk utrzymuje, że to on przerwał rozmowy. „Obawiałem się, że nie podołam czasowo” – uzasadnia.

Choć Kamiński odcina się od „cennika”, o którym piszą reporterzy, to obie redakcje utrzymują, że posiadają fotokopie dokumentu. Eksperci uważają, że cała sytuacja nie przypomina lobbingu – który można opisać jako próbę wpływu na stanowienie prawa, a nie jego stosowanie.

Co więcej, zamówieniami dla służb mundurowych (przynajmniej powyżej pewnych kwot) rządzą przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych, więc żadna „strategia” nie powinna być potrzebna.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.