Internetowa platforma dla prostytutek z rządowym wsparciem. "To ważne, by znały swoje prawa"

Szwajcarskie władze dofinansowały platformę, na której prostytutki mogą umieszczać ogłoszenia o swoich usługach.
Szwajcarskie władze dofinansowały platformę, na której prostytutki mogą umieszczać ogłoszenia o swoich usługach. Fot. Waldek Sosnowski / Agencja Gazeta
90 tysięcy franków szwajcarskich przeznaczył rząd w Bernie na wsparcie platformy internetowej, na której znajdą się ogłoszenia pracujących w Szwajcarii prostytutek. Pieniądze popłynęły z uwagi na to, że zdaniem urzędników i policjantów strona pozwoli zapewnić większe bezpieczeństwo i większą dbałość o zdrowie cór Koryntu.

Odizolowani ludzie przed komputerami, którzy oferują usługi seksualne w internecie, są całkowicie samotni. Nie pomagają im żadne stowarzyszenia, nie mają bezpośredniego wsparcia – cytuje „Rzeczpospolita” odpowiedzialną za projekt seksuolożkę Zoe Blanc-Scuderi. Przez dwa ostatnie lata specjaliści próbowali więc zdobyć poparcie dla swojego pomysłu na platformę „Call Me To Play”. Ostatecznie pieniądze wyłożyło Federalne Biuro Zdrowia Publicznego i policja.

Zapewnia bezpieczeństwo i profilaktykę
Platforma zapewnia zatem osobom świadczącym usługi seksualne anonimowość, a zarazem pozwala im działać niezależnie od „pośredników”, co daje im niezależność finansową i ogranicza potencjalne wykorzystywanie. Z drugiej strony projekt pozwala w większym stopniu zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób, ogranicza stygmatyzację i społeczną izolację prostytutek.

– Wsparcie nie jest ani nowe, ani wyjątkowe – podkreśla przedstawiciel Federalnego Urzędu Zdrowia Publicznego, Daniel Koch. – Nie finansujemy strony erotycznej lecz projekt. Ważne jest, by informować je o ich prawach i obowiązkach oraz by zwracały uwagę na ryzyko przemocy i wyzysku – uzupełniał, cytowany na łamach „Rzeczpospolitej”, Thomas Dayer ze służb prasowych policji.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.