Ważny precedens prawny. Sąd zamroził cenę energii na poziomie sprzed podwyżki

Zgodnie z przyjętą pod koniec grudnia ustawą, powstanie specjalny fundusz, który ma rekompensować dostawcom energii różnice w cenach.
Zgodnie z przyjętą pod koniec grudnia ustawą, powstanie specjalny fundusz, który ma rekompensować dostawcom energii różnice w cenach. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Aż 200 tysięcy złotych miesięcznie – tyle miała dodatkowo wysupłać firma, której przypadek opisuje „Puls Biznesu”, na rachunki za energię elektryczną według nowych stawek. Przedsiębiorstwo zdecydowało się na desperacki krok: poszło do sądu, by uzyskać „zamrożenie” poprzedniej stawki – przynajmniej na czas procesu.

Gazeta doradza firmom, by po otrzymaniu informacji o podwyżce ceny – a takie informacje o wzroście stawek o 40 do 80 proc. otrzymywał biznes w ostatnich miesiącach – sprawdzały, czy podwyżki są zgodne z umową.

Zakonserwowaliśmy sprzedaż
Przedsiębiorcy mają w takich sytuacjach dodatkową opcję: mogą pójść do sądu. „Puls Biznesu” opisuje przypadek firmy, która już we wrześniu dostała decyzję dostawcy energii o podniesieniu stawki o 80 proc., czyli o jakieś 200 tys. zł miesięcznie. Spółka zgłosiła się do kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy, która poprowadziła jej sprawę w sądzie.

Sąd poszedł firmie na rękę. – Wnieśliśmy o udzielenie zabezpieczenia i otrzymaliśmy je – powiedział „Pulsowi Biznesu” Jan Sakławski, prawnik z wspomnianej kancelarii. – W ramach zabezpieczenia zakonserwowaliśmy klientowi na cały czas trwania sporu sprzedaż energii po stawce poprzedzającej podwyższenie – dodał.

Teoretycznie, na mocy przyjętej w ostatnich dniach grudnia ustawy, mającej zahamować podwyżki cen prądu, powstanie też specjalny fundusz, który zrekompensuje dostawcom energii rezygnację z podwyżek. Fundusz ma dysponować 4 mld złotych.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.