Listy leżały pół miesiąca na poczcie. Wystarczyło włożyć do środka GPS, by znalazły się w 20 minut

Poczta Polska boryka się z problemem braku rąk do pracy. To przekłada się na jakość usług
Poczta Polska boryka się z problemem braku rąk do pracy. To przekłada się na jakość usług Adam Stępień / Agencja Gazeta
Dziennikarze "Uwagi" postanowili sprawdzić, dlaczego mała placówka pocztowa nie dostarcza listów. W ujawnieniu prawdy pomogło włożenie do przesyłki... odbiornika GPS.


Dziennikarze Uwagi, zaalarmowani zostali przez mieszkańców podwarszawskiego Mysiadła. Skarżyli się oni, że od dłuższego czasu nie otrzymują jakichkolwiek listów.

Aby to sprawdzić, dziennikarze postanowili wysłać listem poleconym odbiornik GPS do jednego z mieszkańców miejscowości. Według regulaminu, przesyłka powinna dotrzeć do odbiorcy na drugi dzień. I dotarła. Do urzędu pocztowego. Gdzie przeleżała kolejne dwa tygodnie.


Gdy dziennikarze udali się na opisywaną pocztę i powiedzieli, co znajdowało się w paczce, ta znalazła się w ciągu 20 minut. Dyrektor regionu warszawskiego Poczty Polskiej wyjaśniał, że problemy wynikały z braku dostatecznej liczby listonoszy w regionie.


Niedostarczone przesyłki to duży problem dla wielu osób. Trzeba bowiem pamiętać, że Poczta dostarcza także przesyłki urzędowe oraz sądowe. Jedna z osób dopytanych przez dziennikarzy "Uwagi" skarży się, że przez niedoręczoną przesyłkę przegrała sprawę sądową.


Problem braku odpowiedniej liczby pracowników i związanej z tym spadającej jakości usług nie jest tylko problemem poczty w Mysiadle. Na jednej z poczt we Wrocławiu kartki bożonarodzeniowe docierały do adresatów w okolicach Wielkanocy. Tutaj wyjaśnienie było takie samo. Coraz więcej osób narzeka także na listonoszy zostawiających awiza zamiast przesyłek.

– W codziennej pracy zdarza się, że nie wszystko działa tak, jakbyśmy chcieli. Jeden błąd ludzki pociąga za sobą kolejne. Negatywne konsekwencje wpływają na ocenę całej Poczty Polskiej, także tych pracowników którzy w sposób rzetelny wypełniają swoje obowiązki. Dokładamy starań, by świadczone przez nas usługi satysfakcjonowały naszych klientów – wyjaśnia Justyna Siwek, Rzecznik prasowy Poczty Polskiej S.A.

W tej chwili trudno jest znaleźć pracownika, który podejmie się doręczania przesyłek. Praca jest ciężka, a pensja nie zachwyca. Po okresie próbnym oferowane jest wynagrodzenie w wysokości minimum 2300 - 2500 zł brutto (wraz z premią miesięczną za jakość pracy), a także dodatkowa premia za wyniki (do 354 zł brutto kwartalnie).

To kolejna wpadka Poczty w ostatnim czasie. Kilka dni temu media obiegła informacja o wysokości odszkodowań za niedoręczoną paczkę. Jeden z przedsiębiorców po uznanej reklamacji otrzymał... 20 groszy.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.