Skradziono mu milion złotych w jedno popołudnie. Nowy sposób oszustów

Dowód kolekcjonerski wydaje wiele internetowych firm. Według polskiego prawa, posiadanie takiego dokumentu nie jest nielegalne
Dowód kolekcjonerski wydaje wiele internetowych firm. Według polskiego prawa, posiadanie takiego dokumentu nie jest nielegalne Fot. Radosław Jóźwiak / AG
Józef Kruk, warszawski przedsiębiorca, padł ofiarą cyfrowego napadu. Przestępcy wyczyścili mu konto na 1,1 mln złotych i wzięli pożyczki na jego nazwisko, opiewające na kwotę 40 tys. zł. Niczego niepodejrzewający biznesmen przebywał w tym czasie na zajęciach u rehabilitanta. Złodziejom wystarczyło posłużyć się lewym dowodem, który kupili, zupełnie legalnie, w pierwszym lepszym sklepie internetowym.


„Kolekcjonerski dowód” z hologramem kosztuje od 548 do 850 zł. Jego kupno i posiadanie jest legalne. Posługiwanie się nim już nie. Zaś firm, które oferują sprzedaż podrabianych dokumentów jest w internecie bez liku.

Wystarczyło zmienić kartę SIM
Historię pana Józefa opisuje „Gazeta Wyborcza”. Z pomocą fałszywego dowodu osobistego, na którym widniały dane osobowe przedsiębiorcy, złodzieje uzyskali dostęp do numeru telefonu, z którego zatwierdzał przelewy. Przestępcom wystarczyło wymienić w salonie kartę SIM dla numeru pana Józefa.

Podobnych historii jest coraz więcej, jak przekonuje w rozmowie z dziennikiem Aleksandra Falana, radca prawny, która prowadziła już co najmniej kilkadziesiąt takich spraw. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że policja w wielu przypadkach jest bezradna, a często nawet robi niewiele.


– Znaczna większość znanych mi spraw karnych został umorzona wobec niewykrycia sprawców. W niektórych sprawach organy ściągania ustaliły potencjalnych sprawców, ale sprawy te nie zostały zakończone, bowiem osoby te przebywają za granicą - nie były obywatelami RP. W mojej ocenie odzyskanie środków od sprawcy [w takich przypadkach] jest nierealne – opowiada w rozmowie z dziennikiem Falana.

Co robić w razie internetowej kradzieży?
Jak postępować, gdy padniemy ofiarą podobnych praktyk? Przede wszystkim reagować szybko. Kiedy tylko spostrzeżemy, że dokonano przekrętu, zablokujmy dowód nie tylko w urzędzie, ale również w banku.

Istnieje również opcja wykupienia usługi powiadomienia SMS, gdy ktoś złoży zapytanie kredytowe w naszym imieniu. Jest ona dostępna w Biurze Informacji Kredytowej czy na stronie chronpesel.pl.

Na szczęście według dzisiejszego polskiego prawa, nie musimy spłacać zobowiązania, które zostało wzięte bez naszej wiedzy. Jednak cała procedura odkręcania niefortunnej sytuacji jest bardzo uciążliwa.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
DZIEJE SIĘ 0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
DZIEJE SIĘ 0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
BIZNES 0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł