Kupujesz ekologicznego kurczaka? Tak naprawdę jest trzy razy mniej ekologiczny niż zwykły

Szacuje się, że ekologiczne kurczaki są znacznie mniej ekologiczne niż zwykłe
Szacuje się, że ekologiczne kurczaki są znacznie mniej ekologiczne niż zwykłe flickr.com / normanack
Ekokurczaki żyją dłużej niż hodowane przemysłowo. To oznacza, że potrzebują więcej żywności i produkują więcej gazów cieplarnianych. Według niektórych ekspertów, może on mieć trzy razy większy wpływ na środowisko niż kurczak z nieekologicznej hodowli.


Do takich wniosków doszedł profesor Harald von Witzke z niemieckiego ośrodka badawczego HFFA Research, który przygotował analizę dotyczącą społecznych korzyści z nowoczesnej produkcji drobiu.

Dłuższe życie ptaka oznacza większe koszty środowiskowe. Gdyby cały świat przestawił się na rolnictwo i hodowlę żywności ekologicznej, emisja CO2 wzrosłaby o 84-179 mln ton.

To oznaczałoby wzrost kosztów produkcji (wynikających chociażby z konieczności zapłacenia opłat klimatycznych), a tym samym wzrost cen dla końcowego konsumenta.

"Ekologiczny kurczak nie różni się niczym od zwykłego"
Jak mówi Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa, cytowany przez "Gazetę Wyborczą", reklamowanie kurczaka jako ekologicznego to granie na emocjach. Kurczak nie różni się jego zdaniem niczym od tego, hodowanego na dużych fermach.


Część sprzedawców reklamuje bowiem mięso z ekologicznych kurczaków nie tylko jako zdrowe jedzenie, ale również jako jedzenie smaczniejsze. Zdaniem Dominiaka nie jest to prawda.

Problemem nie są hodowle ekologiczne...
Na razie ten problem jest dość marginalny. Z prostej przyczyny - ekologiczne hodowle w Polsce stanowią ułamek procenta wszystkich. Zdaniem ekspertów trudno nawet szacować, że ekologiczne gospodarstwa przestaną być czymś więcej niż rynkową niszą. Zwłaszcza, że większość Polaków nadal zwraca bardziej uwagę na ceny niż na ekologię.


Osoby zajmujące się ekologiczną hodowlą przekonują jednak, że sprawa nie jest czarno-biała. Inaczej wygląda bowiem emisja CO2 w niewielkich gospodarstwach, a inaczej w wielkich fermach, hodujących tysiące zwierząt. Zwłaszcza, że bardzo szybki wzrost hodowanych przemysłowo zwierząt może powodować ich cierpienie.


...ale te z Ukrainy
Problemem dla polskich hodowców jest za to bezcłowy import kurczaków z Ukrainy, który jest możliwy dzięki luce w przepisach. Import kurczaka z kością z Ukrainy do Polski wzrósł dziesięciokrotnie. Jednak zablokowanie importu będzie złą wiadomością dla konsumentów.

Coraz większą szansę widzi się w produkcji mięsa "w probówce" bez konieczności dokonywania uboju. Mięso to nie wymaga tak wielu zasobów, co sprawia, że jego wpływ na środowisko jest minimalny.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
DZIEJE SIĘ 0 0Chcesz bojkotować Turcję za agresję na Kurdów? "To dla nich bolesne jak ukąszenia komara"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)