Urzędnicy fiskusa oczekują, że przedsiębiorcy będą też raportować na temat form zatrudnienia innych niż umowa o pracę.
Urzędnicy fiskusa oczekują, że przedsiębiorcy będą też raportować na temat form zatrudnienia innych niż umowa o pracę. Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Reklama.
Jeśli ktoś jest „sztucznie” zatrudniany na zasadzie samozatrudnienia, to możemy mieć do czynienia ze schematem podatkowym – dowiedział się „Dziennik Gazeta Prawna” od Dominika Kaczmarskiego, dyrektora Departamentu Systemu Podatkowego w resorcie finansów. Inna sprawa, że w niektórych zawodach to naturalna forma funkcjonowania.
– Jest dużo sytuacji, w których samozatrudnienie będzie właściwą formą prawną zarobkowania, odpowiadającą temu, czym dana osoba rzeczywiście się zajmuje – dodawał Kaczmarski.
Praca w stosunku podporządkowania
Sprawa traktowania samozatrudnienia jako potencjalnego sposobu na unikanie opodatkowania pojawiła się w ślad za wejściem w życie przepisów o raportowaniu schematów podatkowych. Odpytywani przez „DGP” eksperci byli podzieleni co do tego, czy należy informować fiskus na temat innych niż umowa o pracę form zatrudnienia. Jedni argumentowali, że nie – bo samozatrudnienie oznacza oszczędności głównie na składkach ZUS.
Ale w objaśnieniach ministra finansów z 31 stycznia 2019 r., na stronie 72, jest i kontrargument. Minister uznaje tam samozatrudnienie jako „faktyczne wykonywania pracy w stosunku podporządkowania”.
Może zwłaszcza chodzić o podporządkowanie jednemu podmiotowi. Innymi słowy, jeżeli firma założona przez byłego pracownika pracuje wyłącznie dla jednego pracodawcy, może to oznaczać „schemat podatkowy”. Dominik Kaczmarski podkreśla, że w takich sytuacjach zatrudniający i zatrudniany dzielą się korzyścią podatkową z tego tytułu.