Antyk w przyszłościowym opakowaniu. Zagięty ekran, który będziesz nosić jak zegarek

Telefon, który wygląda jak zegarek - to nowa propozycja marki Nubia
Telefon, który wygląda jak zegarek - to nowa propozycja marki Nubia fot. materiały prasowe
Połączenie zegarka i telefonu - tak firma Nubia wyobraża sobie przyszłość smartfonów. Co więcej, nowy smartfon, który założysz na rękę, będzie sporo tańszy od składanych modeli Samsunga czy Huawei. Jednak niska cena w tym wypadku oznacza, że we wnętrzu smartfona znajdą się komponenty, które wrażenie robiły kilka lat temu.


Pierwotny prototyp został zaprezentowany na berlińskich targach IFA, jednak dopiero teraz dziennikarze mogli przez chwilę przetestować nowe urządzenie.

Smartfon wyposażony jest w zagięty, czterocalowy, dotykowy ekran, dzięki czemu możliwe jest noszenie go jak zegarka. Wnętrze urządzenia kryje komponenty o nieco mniejszej mocy niż we współczesnych smartfonach - gigabajt pamięci RAM i 8 GB wewnętrznej pamięci przestały robić wrażenie już kilka lat temu.


Ekran urządzenia nie owija się całkiem wokół nadgarstka, choć ergonomiczne korzystanie z niego może być nieco utrudnione. Pozycja, w jakiej będzie musiała znajdować się ręka noszącego sprawia, że bez podparcia możemy zapomnieć o dłuższej sesji np. na Instagramie.


Kamera wyłącznie do robienia selfie
Ponadto smartfon wyposażony jest w przednią kamerę o rozdzielczości 5 megapixeli. To również niewiele, w porównaniu do urządzeń konkurencji. Jak pokazują pierwsze testy zdjęcia wykonane nową Nubią nie powalają jakością. Umieszczenie kamery sprawia zaś, że nadaje się ona wyłącznie do selfie i to też robionych ze specyficznej perspektywy


Bateria o pojemności 500 mAh to znacznie mniej niż oferują współczesne smartfony. Na filmie pokazanym przez redakcję magazynu Engadget widać zresztą, że smartfon co chwilę gasi ekran, by urządzenie mogło działać, jak podaje producent, przez jeden-dwa dni po naładowaniu baterii do pełna. Z urządzenia można bez problemu dzwonić i wysyłać SMSy. Minusem jednak jest to, że nie obsługuje ono klasycznych kart SIM, a jedyne e-SIM, w Polsce oferowane np. przez Orange. Możliwe będzie także kupienie wersji z Bluetooth. Do działania będzie ona wymagać połączenia z innym smartfonem. To podobne rozwiązanie jak w przypadku smartwatchy.

Z tymi ostatnimi nową Nubię łączy możliwość mierzenia tętna czy wbudowany krokomierz. Inteligentne zegarki są coraz częściej dobrym wyborem dla sportowców, gdyż pozwalają monitorować prowadzone treningi i zapisywać ich wyniki w telefonie.

Niższa cena, słabsze komponenty
Urządzenie kosztować ma 449 euro za wersję Bluetooth i 549 euro za wersję e-SIM w kolorze czarnym. Złota edycja oznacza konieczność dopłacenia kolejnych stu euro. To znacznie mniej niż za składany telefon od Huawei, jednak pamiętać trzeba, że specyfikacja nowej Nubii nie powali nas na kolana.

Koncept telefonu w zegarku nie jest niczym nowym. W trakcie boomu na smartwatche kilka lat temu niektórzy producenci wypuścili zegarki z zamontowaną w ich wnętrzu kartą SIM. Minusem tego rozwiązania był oczywiście niewielki ekran urządzenia, co znacząco ograniczało możliwości takiego urządzenia.

Część rodziców kupowała takie smarfony swoim dzieciom - najbardziej przemawiał do nich fakt, że zegarek jest cały czas na ręce, więc trudniej go zgubić niż smartfon.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby