Profanacja, a może jednak hołd. Wkrótce do sklepów trafi gra komputerowa o Powstaniu Warszawskim

Kadr ze zwiastunu gry "Warsaw" przygotowywanej przez Studio Pixelated Milk.
Kadr ze zwiastunu gry "Warsaw" przygotowywanej przez Studio Pixelated Milk. Fot. YouTube / gaming company
Pod koniec marca wersja testowa, a jeszcze w tym roku pełna wersja na PC, PS4 i Nintendo Switch – takie są plany Studia Pixelated Milk odnośnie gry „Warsaw”. Utrzymana w stylistyce komiksu gra ma w pewnej mierze odzwierciedlać realia Powstania Warszawskiego.


Założenie fabuły jest następujące: garstka bohaterów stawia opór przeważającym siłom przeciwnika. Każdy z bohaterów ma swoje kwalifikacje i historie, muszą zadbać o broń i zaopatrzenie. Będą musieli walczyć, ale też zarządzać placówkami czy patrolami. Należy bronić poszczególnych dzielnic Warszawy – choć finał gry będzie zapewne przesądzony.

Profanacja czy promocja?
Jak przypomina cyfrowa.rp.pl, próby przenoszenia Powstania Warszawskiego do świata gier miały już miejsce w poprzednich latach. Zarówno jednak „Enemy Front” od CI Games, jak i „Uprising '44: The Silent Shadows” DMD Enterprise nie były nadzwyczaj udane.

„Rzeczpospolita” podkreśla, że pomysł studia – które wcześniej zasłynęło udaną grą „Darkest Dungeon” – budzi kontrowersje, zanim jeszcze ujrzał światło dzienne. Dla jednych przenoszenie Powstania do świata gier to profanacja, a w najlepszym przypadku – trywializacja – historii. Inni uważają, że dzięki takim projektom świat jest w stanie dowiedzieć się cokolwiek o historii Polski.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.