Egzaminy na prawo jazdy mogą zostać sparaliżowane. Wszystko przez... nowoczesne auta

Obecnie produkowane samochody są... zbyt nowoczesne w kontekście do obowiązujących przepisów prawnych dotyczących egzaminów na prawo jazdy.
Obecnie produkowane samochody są... zbyt nowoczesne w kontekście do obowiązujących przepisów prawnych dotyczących egzaminów na prawo jazdy. Fot. Piotr Michalski / Agencja Gazeta
Coraz nowsze samochody podczas egzaminów na prawo jazdy mogą powodować, że kursantom łatwiej się jeździ. Wyposażone w kamery cofania czy czujniki parkowania auta mogą stanowić istotną pomoc w wykonywaniu zadań egzaminacyjnych. Problem by nie istniał, gdyby instalacje można było na stałe wyłączyć, jednak tych zwyczajnie nie da rady dezaktywować.


Technologia w opozycji z prawem
Produkowane dziś auta są wyposażane w coraz to nowsze usprawnienia technologiczne, które ułatwiają kierowcom jazdę. Czujniki parkowania, kamery cofania, urządzenia wspomagające ruszanie pod górę, systemy autoparkowania czy rozpoznawania znaków drogowych to coraz częściej norma, niż nadprogramowe wyposażenie samochodu.

Dla doświadczonego kierowcy takie instalacje są przyjemnym udogodnieniem. Problem pojawia się w przypadku osoby dopiero co zdającej egzamin na prawo jazdy. Jak zauważa „Rzeczpospolita”, nowinki technologiczne stanowią istotną pomoc w wykonywaniu zadań egzaminacyjnych. Z ich powodu egzamin może zostać uznany za wykonywany niesamodzielnie i w ostateczności unieważniony.

Paraliż egzaminów na prawo jazdy
Na problem zwróciła uwagę Rada Główna Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów. Wykorzystywanie samochodów bez tego typu urządzeń jest praktycznie niemożliwe, ponieważ w dostępnej ofercie rynkowej takich nie ma, zaś całkowite wyłączenie wszystkich wspomagających instalacji jest niemożliwe.


KSE optuje zatem za interpretacją prawną przepisów rozporządzenia w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania.

– Zwlekanie z tym skutkować może całkowitym sparaliżowaniem procesu szkolenia kierowców – ostrzega w interpelacji poselskiej poseł Mirosław Suchoń, który zaapelował do ministra o dostosowanie przepisów do wykorzystywanych rozwiązań technologicznych.

Jak pisaliśmy wczoraj w INNPoland.pl, kurs na prawo jazdy może również niedługo podrożeć. Jak zawyrokował Trybunał Sprawiedliwości UE, nie jest on usługą edukacyjną i powinnien zostać opodatkowany VAT. Orzeczenie dotyczy świadczenia tego typu usług w Niemczech, ale w ten sposób może zostać utworzony precedens dla całej Unii Europejskiej.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł
0 0E-sport w Polsce potrzebuje pracowników. Ale uczelnie nie potrafią ich kształcić