Drogi prezent na komunię trzeba zgłosić fiskusowi. Inaczej można słono zapłacić

Od drogiego prezentu komunijnego trzeba odprowadzić podatek.
Od drogiego prezentu komunijnego trzeba odprowadzić podatek. fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Gazeta
Dziecko dostało drogi prezent na komunię? Pół biedy, jeśli obdarowujący był z dzieckiem spokrewniony. Sytuacja wymaga większej uwagi, jeśli rodzinnych powiązań nie ma. Łatwo bowiem przekroczyć limit ulgi, po którym należy zapłacić podatek.


Podatek od darowizny
Wysokość podatku zależy od wartości prezentu i stopnia pokrewieństwa między wręczającym a obdarowanym – pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, powołując się na informacje uzyskane z Ministerstwa Finansów. Resort bowiem potwierdza - podatek od prezentów komunijnych należy płacić.


Jak wysoka będzie to opłata, wyjaśnione jest w art. 15 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Osoby z tzw. grupy zerowej (np. dziadkowie, rodzeństwo) podatku płacić nie muszą, jeśli wartość prezentu nie przekracza 9637 zł.

Jeśli jednak podarunek jest droższy, aby uniknąć podatku należy spełnić dwa warunki - zgłosić darowiznę do urzędu skarbowego w ciągu pół roku i, jeśli prezentem są pieniądze, wpłacić je na rachunek bankowy dziecka lub rodziców.

Podarek od ciotki i chrzestnego

Inaczej sytuacja ma się w przypadku II grupy podatkowej, do której należą wszystkie ciocie i wujkowie. Tu limit zwolnienia wynosi 7276 zł, a termin na złożenie deklaracji wynosi tylko miesiąc.


W przypadku prezentu od osoby niespokrewnionej, np. chrzestnych lub partnera rodzica żyjącego w nieformalnym związku, podatek nie obowiązuje do kwoty 4902 zł. Od konsoli czy roweru droższego niż ta kwota należy zapłacić podatek, zaś deklarację należy złożyć w ciągu miesiąca.


Jeśli podatek od nie zostanie odprowadzony, może to zostać ujawnione przy weryfikacji źródeł pochodzenia majątku. Od ujawnionej w trakcie kontroli darowizny grozi 20-proc. danina.

Prezenty komunijne

Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, w tym roku Polacy na prezenty komunijne wydadzą kilkadziesiąt złotych więcej. Średnio będzie to ok. 550 złotych. Od lat najpopularniejsze są rowery. Zaraz za nim znajdują się takie produkty jak deskorolki czy dewocjonalia. Nieco mniej popularnymi prezentami są zegarki, hulajnogi, aparaty fotograficzne czy konsole do gier.

Jednocześnie warto pamiętać, że chwalenie się drogim prezentem może wzbudzić w co podejrzliwszym sąsiedzie chęć złożenia donosu na obdarowanego. Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, podobna praktyka jest chętnie wykonywana w przypadku niezapłacenia obowiązkowego ubezpieczenia OC – zgłoszenie o niewykupieniu OC do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wysyła tysiące Polaków.