Przez zakaz handlu kolejne tysiące małych sklepów zniknęło z mapy. Supermarkety rosną w siłę

W Polsce działa już 670 sklepów Lidla, a firma uruchamia właśnie 11. centrum dystrybucyjne. Zakaz handlu jej nie zaszkodził, ale małym sklepom - tak
W Polsce działa już 670 sklepów Lidla, a firma uruchamia właśnie 11. centrum dystrybucyjne. Zakaz handlu jej nie zaszkodził, ale małym sklepom - tak Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Przed wprowadzeniem zakazu handlu zwolennicy tego rozwiązania twierdzili, że osłabią wielkie sieci handlowe a małe polskie sklepy urosną w siłę. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają, że stało się… dokładnie odwrotnie.


Raport GUS o handlu w Polsce
W ciągu roku zamknięto aż 27 tysięcy firm z branży handlu detalicznego. Tylko w maju zniknęło ich 828 – pisze portal money.pl. Powołuje się przy tym na oficjalne dane GUS i aktualizacje bazy REGON. Podobne tezy pojawiały się już wcześniej, nie były jednak do końca wiarygodne i miarodajne. Teraz zyskały oficjalne potwierdzenie.


Przyczyny upadku małych sklepów i firm handlowych są rozmaite i nie wszystkie muszą być związane z wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele. Sieci handlowe wydały jednak fortunę, by ciężar zakupów, które były do tej pory robione w niedziele, przenieść na piątki i soboty. Od reklam w TV i radiu wręcz trudno się opędzić.


Zakupy w marketach
Niezaprzeczalnym faktem jest za to wzrost potęgi dużych sieci handlowych. Money.pl przypomina, że na początku roku działało w Polsce 5,4 tysiąca sklepów Żabka. Na koniec roku ma być ich 6 tysięcy. To plan całkowicie realny – w samym 2018 roku przybyło ich 700, a firma co rusz wygrywa w sądach sprawy o domniemane naruszenie ustawy o zakazie handlu.


W Polsce działa już 670 sklepów Lidla, a firma uruchamia właśnie nowe, gigantyczne centrum dystrybucyjne. To już drugie w tym roku, a jedenaste w ogóle. Pracę znajdzie tu 200 osób. O pracowników Lidl musi walczyć z innymi sieciami handlowymi. Rywalizacja jest do tego stopnia ostra, że wszyscy pracownicy sieci są objęci prywatną opieką medyczną, dodatkowym pakietem ubezpieczeniowym (który mogą rozszerzyć również na członków rodziny).

Na dodatek Lidl objął wszystkich pracowników magazynów, biur sprzedaży oraz biur ekspansji opieką fizjoterapeutyczną, oferując szereg zabiegów mających na celu poprawę ich ogólnej kondycji fizycznej. Wszystkie punkty fizjoterapii znajdują się na miejscu, w centrach dystrybucyjnych.

Pracownicy magazynu w Stargardzie mogą też liczyć na dofinansowanie obiadów – zapłacą za nie tylko złotówkę.

Praca w handlu
Lidl wie, co robi – bo zatrudnienie w handlu mocno rośnie. Jak podaje GUS w pierwszym kwartale powstało aż 75 tys. nowych miejsc pracy w handlu. Jednocześnie zlikwidowano 26 tys., ale trend na zatrudnianie jest wyraźny. Przoduje w nim oczywiście Biedronka, największa w Polsce sieć handlowa. Tylko w zeszłym roku wygenerowała sprzedaż na poziomie 51,4 miliarda złotych.