Samorządy wydają pieniądze przez błędy rządu. Mają gigantyczne długi w parabankach

Gminy biorą pożyczki w parabankach. Nie starcza im pieniędzy na funkcjonowanie.
Gminy biorą pożyczki w parabankach. Nie starcza im pieniędzy na funkcjonowanie. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Kasy małych samorządów świecą pustkami, a inwestować trzeba. Na dodatek muszą finansować błędy rządu – choćby podwyżki cen prądu i tzw. deformę edukacji. Nic dziwnego, że coraz więcej z nich popada w problemy finansowe. Sytuacja niektórych jest już dramatyczna.


Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, gmina Ostrowice zbankrutowała na początku tego roku.

Kilkadziesiąt innych jest tym zagrożonych. Łączne zadłużenie polskich samorządów to aż 74 miliardy złotych – pisze Wyborcza.pl. Ministerstwo Finansów alarmuje, że ich władze coraz częściej zadłużają się w parabankach. To zaś – jak pokazuje przykład Ostrowic – najprostsza droga do bankructwa.


Zagrożone gminy
Nieduża gmina na Pojezierzu Drawskim wpędziła się w długi, które w ostatnim czasie przyrastały w astronomicznym tempie i z kilku milionów nagle zrobiło się 50. Samorząd został zadłużony m.in. w parabankach. Sama gmina liczy jednocześnie ledwie 2,5 tys. mieszkańców. Zobowiązania zostały przejęte przez Skarb Państwa.


Niewiele lepiej dzieje się niedalekim od Ostrowic Rewalu. Były wójt gminy Rewal Robert Skraburski jest oskarżony jest o narażenie gminy na straty finansowe. Zadłużył gminę na dziesiątki milionów. Aby ratować skórę, sprzedał gminny grunt pod budowę kontrowersyjnego, olbrzymiego hotelu. Teraz ma prokuratorskie zarzuty, ale wdzięczny biznesmen zrobił go dyrektorem wspomnianego hotelu.


Wiele samorządów jest biednych jak mysz kościelna. Tylko dwa zadania własne (oświata i pomoc społeczna) pożerają 80 proc. ich dochodów. Obecnie subwencja szkolna pokrywa jedynie 60 proc. kosztów działania szkół, resztę musi wygospodarować samorząd. A na dramatyczne pogorszenie płynności finansowej gminy może wpłynąć nawet podwyżka cen prądu albo – jak ostatnio – konieczność zainwestowania większych pieniędzy w szkoły po reformie minister Anny Zalewskiej.

Pożyczki pozabankowe
Z drugiej strony samorządy zdają sobie sprawę z tego, że muszą inwestować, aby się rozwijać. A skoro biedna gmina nie może dostać kredytu, często sięga po pożyczki spoza sektora bankowego, narażając się przy tym na spore ryzyko.

Wyborcza pisze, że pozabankowe zadłużenie polskich samorządów szybko rośnie. Na koniec roku 2018 osiągnęło już 273 mln zł. Do korzystania z niego w ubiegłym roku przyznały się 44 samorządy. Najwięcej – aż 12 – na Dolnym Śląsku. Z "chwilówek" korzystały też gminy małopolskie i te z Pomorza Zachodniego. Rekordowy dług w parabanku – 74,3 mln zł – odnotowano w Małopolsce.

Na razie nie wiadomo, czy ustawa o finansach publicznych, znowelizowana na początku roku, uchroni gminy przed bankructwem.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

ŚWIATOWY DZIEŃ SZEFA

0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0I kolejna godzina zmarnowana. Tak sprawisz, że gadatliwy kolega z pracy się przymknie
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)
0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Zdobywca Nagrody Nobla: Nie oszukujmy się, nie skolonizujemy egzoplanet
KARIERA 0 0Rzuciła pracę programistki, żeby opiekować się cudzymi kotami. I świetnie na tym wyszła