Reklamy polityczne na Facebooku. Tak sprawdzisz, kto chce wpłynąć na twoją decyzję wyborczą

Dzięki wtyczce Kto cię namierzyć można sprawdzić jakie komitety wyborcze kierują do nas swoje reklamy.
Dzięki wtyczce Kto cię namierzyć można sprawdzić jakie komitety wyborcze kierują do nas swoje reklamy. Fot. 123rf.com
Facebook to kopalnia wiedzy na temat każdego, kto ma na nim konto. Te informacje mogą być sprzedawane przez serwis, a później wykorzystywane do wpływania na wiele twoich decyzji. Teraz pojawiła się wtyczka do przeglądarki, która pozwoli ci sprawdzić „kto cię namierzył”. Warto sprawdzić zwłaszcza przed wyborami.


Poprzez informacje zawarte na profilach, polityczni reklamodawcy mogą sprawdzać wiele z naszych preferencji – np. te wyborcze – a potem na nie wpływać w taki sposób, by zadziałać na swoją korzyść.

"Kto Cię namierzył" pozwala sprawdzić, kto próbuje nami manipulować, czy jakie komitety chcą nas do siebie przekonać. Za inicjatywę odpowiadają Fundacja Panoptykon, Fundacja ePaństwo i firma SmartNet Research&Solutions, a twórcy wtyczki to brytyjska firma Who Targets Me.


Wtyczkę można zainstalować na przeglądarkach Google Chrome i Mozilla Firefox. Aby ją pobrać, trzeba wejść na stronę „Kto cię namierzył” i wybrać swoją przeglądarkę. W statystykach zobaczymy m.in. liczbę skierowanych do nas reklam politycznych i kryteria doboru treści reklamowych.


– Facebook wie o tobie więcej, niż myślisz – co lubisz, czego się boisz, czy masz depresję, czy Twój związek przechodzi kryzys. Zna też Twoje poglądy polityczne. W rękach osób chcących wpływać na wybory ta wiedza to potężna broń. Pozwala grać na emocjach wyborców, dezinformować, wyławiać niezdecydowanych i agitować – ostrzegają twórcy projektu na oficjalnej stronie.


Facebook zapłaci 5 miliardów dolarów kary za wyciek danych
Trafiły one do firmy, która używała ich potem w kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa – pisaliśmy w lipcu w INNPoland.pl. Suma wydaje się spora, ale w rzeczywistości Facebook sam wynegocjował jej wysokość. 5 mld dolarów to miesięczne przychody tej firmy.

Pozyskane w niejasny sposób informacje zostały wykorzystane do nakierowania konkretnych wyborców na reklamy i posty w mediach społecznościowych w nadziei, że wpłyną na ich decyzje przy urnie wyborczej. Nie wiadomo, czy ta taktyka perswazji rzeczywiście zadziałała, jest to obecnie przedmiotem badań.

To Federalna Komisja Handlu (FTC) zatwierdziła 5 mld dol. kary dla Facebooka za aferę Cambridge Analytica. To największa kara w historii, jaką agencja nałożyła na firmę technologiczną.

Facebook po cichu wycofuje się z ważnej deklaracji
Nie nagłaśniając tego zbytnio, Facebook zmienił ostatnio hasło zachęcające do rejestracji na stronie głównej. Usunął z niego informację o tym, że rejestracja zawsze będzie darmowa.

Zamiast "To jest (i zawsze będzie) darmowe!" hasło głosi teraz "To szybkie i proste". Zmiana ta może być reakcją na przyjętą w maju przez Parlament Europejski dyrektywę, w której wymiana danych osobowych użytkowników została uznana za formę płatności.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

ŚWIATOWY DZIEŃ SZEFA

0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0I kolejna godzina zmarnowana. Tak sprawisz, że gadatliwy kolega z pracy się przymknie
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)
0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Zdobywca Nagrody Nobla: Nie oszukujmy się, nie skolonizujemy egzoplanet
KARIERA 0 0Rzuciła pracę programistki, żeby opiekować się cudzymi kotami. I świetnie na tym wyszła