Wielka kompromitacja Polskiej Fundacji Narodowej. Wyrzuca miliony dolarów na lipne reklamy

Polska Fundacja Narodowa, która stworzyła polski jacht pływający po światowych morzach, prowadzi wątpliwą współpracę z Amerykanami - donosi portal Onet
Polska Fundacja Narodowa, która stworzyła polski jacht pływający po światowych morzach, prowadzi wątpliwą współpracę z Amerykanami - donosi portal Onet Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta
Polska Fundacja Narodowa wyrzuca pieniądze w amerykańskie błoto. Łącznie 5,5 milionów dolarów, wydane dotychczas przez Fundację w ciągu kilku miesięcy na m.in. utworzenie promujących nasz kraj profilów w mediach społecznościowych, poskutkowało zdobyciem... kilkunastu czy kilkudziesięciu followersów z całego świata.


Wątpliwa współpraca
Finansowana przez państwowe spółki Polska Fundacja Narodowa, oprócz tworzenia oczerniających polskie sądownictwo kampanii billboardowych, zajmuje się również szeroko pojętą promocją naszego kraju za granicą. Jednym z takich działań jest promowanie Polski w USA. Do poprawy wizerunku naszej ojczyzny zatrudniono amerykańską firmę White House Writers Group (WHWG).


Jak donosi Onet.pl, który prześledził rozliczenia WHWG z Departamentem Sprawiedliwości USA (PFN nabrał wody w usta), kontrakt został zawarty prawie dwa lata temu. Firma za współpracę z PFN początkowo otrzymywała 45 tys. dolarów miesięcznie, a od dwóch miesięcy wyciąga dwa razy więcej. Jednak, jak sugeruje portal, Amerykanie zarabiają krocie kosztem polskich podatników za „działania przynoszące znikome korzyści dla naszego kraju”.


Skąd tak surowa ocena? Wątpliwych wydatków ponoszonych w ramach tej współpracy jest sporo. PFN płacił PR-owcom z WHWG za wydatki ponoszone przez trzech tamtejszych pracowników podczas przylotu do Polski - bilety lotnicze, hotele, jedzenie - co kosztowało łącznie ok. 15,5 tys. dolarów, czyli o wiele więcej, niż np. reklamy na Twitterze, które firma kupowała dla PFN (350 dol.)


Kilku subskrybentów
Za dziwnie wydane pieniądze można również uznać utworzenie profilów o Polsce przez WHWG. Oprócz zarządzania stroną PolandPerspectives.org, firma prowadzi również konto na Twitterze @Polish_Fndtn oraz na Instargamie (@HeartofPoland) i YouTube (Poland Perspectives). Konto na Twitterze ma niecałe 6 tys. obserwujących. "Nieco" gorzej jest z Instagramem i YouTubem, które mają kolejno... 51 i 13 subskrypcji na całym świecie. Wśród followersów są pracownicy WHWG.

Niepokojące wydaje się także inkasowanie pieniędzy za spotkania z amerykańskimi oficjelami, na których przedstawiciele WGHW mieli promować Polskę, a których firma... wcale nie organizowała. Jak dowiedział się Onet, dwa z trzech spotkań, organizowane były przez polską ambasadę w Waszyngtonie w ramach cyklicznych spotkań.

Wątpliwości na temat wydatków i współpracy z Amerykanami mnożą się. Tak jak zresztą na temat celowości działania samej Polskiej Fundacji Narodowej, o czym w polskich mediach powstało już wiele artykułów.

Polska Fundacja Narodowa
Bałagan i problemy z podejmowaniem nawet najprostszych decyzji – taki obraz Polskiej Fundacji Narodowej wyłania się ze śledztwa, które przeprowadził w zeszłym roku „Wprost”. Wszystkie szczegóły konsultowane są bezpośrednio z wicepremierem Glińskim. Czasami wystarczy jeden telefon z ministerstwa, by podjęta decyzja uległa zmianie.

Przykładem może być sam wybór koloru jachtu Mateusza Kusznierewicza, który przeciągał się przez cały tydzień.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
DZIEJE SIĘ 0 0Chcesz bojkotować Turcję za agresję na Kurdów? "To dla nich bolesne jak ukąszenia komara"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)