Skandaliczny żer kancelarii. Tyle sobie życzą za "pomoc" frankowiczom

Frankowicze muszą się zmierzyć z kolejnym wysypem "ciekawych" ofert skierowanych właśnie do nich...
Frankowicze muszą się zmierzyć z kolejnym wysypem "ciekawych" ofert skierowanych właśnie do nich... Fot. Adam Stępień / Agencja Ga
110 tysięcy złotych za "odfrankowienie" kredytu o początkowej wartości 300 tysięcy - takie oferty mają wielkie kancelarie dla osób borykających się z problemem spłat kredytów w obcych walutach. Frankowicze są zaskoczeni, ale i zdesperowani. Nie wiadomo, ile osób skusi się na tak "wyjątkowe" warunki.


– Widział Pan oferty Votum dla biednych frankowiczów? Dla kredytu 300 tys w przypadku wygranej Votum życzy sobie prawie 111 tys. – napisał na Twitterze jeden z użytkowników tej platformy, często wypowiadający się w sprawach kredytów frankowych. Wiadomość skierowana jest do Macieja Samcika, niegdyś dziennikarza, obecnie blogera, prowadzącego poczytny blog "Subiektywnie o finansach".Okazuje się, że zgodnie z przewidywaniami śmietankę, jaką ubił wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, chcą spijać kancelarie prawne.


Wspomniana we wpisie firma Votum jest prawdopodobnie największą spółką zajmującą się sprawami frankowiczów. Sama chwali się tym, że "sprzedaż przerosła najśmielsze oczekiwania".

– Podobne wnioski można sformułować w odniesieniu do wartości średniego roszczenia przypadającego na sprawę, które w chwili obecnej wynosi ponad 58 200 zł (średnia z 2598 spraw, w których oszacowano roszczenie) oraz łącznej wartości portfela, która przewyższa 330 milionów złotych roszczeń – mówi Kacper Jankowski, Dyrektor Departamentu Spraw Bankowych VOTUM S.A.


Mimo podawania tych wielkich liczb, kancelarie z grupy Votum wygrały na razie kilka spraw, z tego część nie jest jeszcze prawomocna. Tak przynajmniej wynika z lektury zakładki o tytule "Wygraliśmy" na stronie Votum. Również znalezione w sieci opinie o firmie są dość różnorodne.


Wyrok ws. kredytów frankowych
Wyrok TSUE w sprawie kredytów frankowych na pewno zachęci wielu frankowiczów do wstąpienia na drogę sądową. Powinni jednak zachować czujność poszukując kancelarii prawnej do reprezentowania ich interesów przed sądem.

Niewiele jest bowiem na naszym rynku kancelarii specjalizujących się w sprawach bankowych. Okazuje się, że poszukując prawników do poprowadzenia w sądzie swojej sprawy, frankowicze mogą trafić np. na osoby, które dotychczas specjalizowały się w odszkodowaniach z tytułu... wypadków komunikacyjnych.

Frankowicze to bowiem dla kancelarii prawnych cenni klienci. Jak zauważa Rzeczpospolita, koszt prowadzenia ich sprawy w zaledwie jednej instancji to średnio kilkanaście tysięcy złotych. A kancelarie dodatkowo otrzymują procent od wygranej kwoty.

– Niewątpliwie po wyroku TSUE pojawią się organizacje, które będą twierdzić, że są specjalistami, nie będąc nimi. Frankowicze to duży rynek. Dlatego zawsze trzeba pytać o doświadczenie, o sygnatury wyroków – radzi cytowany przez "Rz" dr Jacek Czabański.

Jak ostrzega, nie należy również ufać firmom, które twierdzą, że tanio poprowadzą sprawę: okazuje się, że umowa z nimi nie gwarantuje reprezentacji przed sądem, a jedynie napisanie pism przedprocesowych.

O co chodzi w wyroku TSUE?
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, iż w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego.

Jeśli frankowicze otwierają szampana, to jest to zdecydowanie przedwczesne. Wyrok TSUE na razie niewiele zmienia. Po pierwsze – w Polsce jest aktywnych około 450 tysięcy kredytów tzw. frankowych. Opiewają one na sumę 110-120 miliardów złotych. Ale frankowiczów, którzy walczą dziś w sądach jest stosunkowo niewielu - mowa o 8-10 tysiącach osób. Według danych Związku Banków Polskich problemy z kredytami zgłasza jedynie 2 proc. kredytobiorców.

Oczywiście nie znaczy to, że reszta jest zadowolona ze wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Ale wielu z nich nie ma na co narzekać, bo niski kurs franka kilka - kilkanaście lat temu sprawił, że i tak nieźle na tym wyszli.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
DZIEJE SIĘ 0 0Chcesz bojkotować Turcję za agresję na Kurdów? "To dla nich bolesne jak ukąszenia komara"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)