Przedsiębiorca bez zysków to potencjalny oszust. Przynajmniej według skarbówki

Skarbówka uważa przedsiębiorców nie mających zysku za potencjalnych oszustów i grozi im kontrolą.
Skarbówka uważa przedsiębiorców nie mających zysku za potencjalnych oszustów i grozi im kontrolą. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Masz gorszy okres w interesie i firma przynosi straty? Taka sytuacja sama w sobie jest stresująca – ale okazuje się, że dla takich właśnie przedsiębiorców skarbówka przygotowała dodatkową atrakcję. Urzędy skarbowe traktują przedsiębiorców, którzy nie wykazują zysków jako potencjalnych oszustów i rozsyłają im pisma grożące kontrolą.


Przedsiębiorcy, których firmy nie przynoszą zysku, znajdują ostatnimi czasy w skrzynkach pocztowych listy od urzędów skarbowych, w których są proszeni o sprawdzenie, czy aby na pewno zapłacili wszystkie podatki. – Celem naszych działań jest ochrona legalnego biznesu i zasad uczciwej konkurencji – wyjaśnia skarbówka.


Potem jednak robi się znacznie mniej przyjemnie. Jak pisze środowa "Gazeta Wyborcza", fiskus z automatu uznaje brak dochodu za potencjalną oznakę unikania podatku. Nie podając żadnych konkretów ani dat, wzywa do "przeanalizowania dokumentacji księgowej" i zapłaty ewentualnych zaległych podatków.


– Dalej skarbówka już zaszywa w piśmie niewypowiedzianą groźbę, że będzie monitorować reakcję na pismo – podkreśla "Wyborcza".



Eksperci są zaskoczeni
Doradcy podatkowi, których gazeta poprosiła o komentarz, są treścią listów zaskoczeni. Zwracają uwagę m.in. na brak konkretnych informacji w treści pisma i porównują to do sytuacji, w której skarbówka wypytywała nowożeńców o ich wesela.


Krajowa Administracja Skarbowa nie widzi jednak żadnego problemu w treści pism wysyłanych do przedsiębiorców.

– Korespondencja wysyłana przez urząd skarbowy była jedynie formą przypomnienia o obowiązku obliczania i wpłacania zaliczek na podatek dochodowy – stwierdza KAS w odpowiedzi na pytanie "Wyborczej".

Pisma behawioralne ze skarbówki
Urzędy Skarbowe lubują się zresztą w straszeniu przedsiębiorców, również tych uczciwych. "Wychowuje" ich rozsyłając listy z przypomnieniem o niekorzystnych konsekwencjach niewywiązywania się z obowiązków podatkowych. Są to tzw. pisma behawioralne, które pojawiły się w 2015 roku i weszły w kanon narzędzi, którymi skarbówka walczy z nieterminowymi przedsiębiorcami.

Kontrole skarbowe
Otrzymanie takiego pisma nie oznacza kontroli skarbowej. Tych zresztą, według zapewnień samej skarbówki, ma być mniej dzięki racjonalizacji postępowań sprawdzających i pomocy przy unikaniu karuzeli VAT.

Jednak słowa to jedno, czyny to drugie. Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, biznes zauważył, że kontroli jest coraz więcej i są bardziej „papierochłonne”. Sprawdziła to firma doradztwa podatkowego inFakt, która spytała przedsiębiorców o ocenę zeszłorocznych zmian prawnych w kontekście prowadzenia działalności gospodarczej.

Blisko połowa badanych przyznała, że doświadcza albo częstszych bezpośrednich kontroli, albo zwiększona liczba kontroli dotyka ich księgowych. Przedstawiciele firm raportują, że "jedną z konsekwencji nowych regulacji prawnych jest większa liczba czynności sprawdzających i wyjaśniających, którym są poddawani przedsiębiorcy".

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
DZIEJE SIĘ 0 0Chcesz bojkotować Turcję za agresję na Kurdów? "To dla nich bolesne jak ukąszenia komara"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)