
Kto żyw, ten biegnie po kredyt – utrzymujące się rekordowo niskie stopy procentowe, obniżenie wymagań co do wkładu własnego oraz nieustannie rosnące ceny mieszkań sprawiły, że Polacy tłumnie ruszyli po kredyty hipoteczne. Idealne warunki nie utrzymają się jednak wieczne. Co zrobić, żeby za kilka lat nie skończyć z ratami, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć?
Ryzyko stóp procentowych
O aktualnej sytuacji opowiada mi dr Piotr Zegadło, ekspert w dziedzinie finansów z Akademii Leona Koźmińskiego.Niedobrze by było, gdyby rozwój sytuacji z frankowiczami w pewnym sensie zdemoralizował opinię publiczną: zbudował przekonanie, że jakby coś się stało, to ktoś nas uratuje. Jednak warto być świadomym tego, że umowy, które banki będą zawierać z kredytobiorcami teraz, to są najzwyczajniejsze, najbardziej standardowe umowy kredytowe. Nie ma tutaj raczej dużego ryzyka nieetycznych działań ze strony banków czy sytuacji z pogranicza jasności prawnej. Więc jeżeli ktoś będzie nadmiernie ryzykował, widząc, że ledwo mu dzisiaj starcza na ratę, to raczej trudno będzie mu uzyskać pomoc w przyszłości.
