Seniorka z Świętokrzyskiem straciła 20 tys. zł okradziona metodą "na prokuratora".
Seniorka z Świętokrzyskiem straciła 20 tys. zł okradziona metodą "na prokuratora". Fot. 123RF/kasto

Prze oszustwo "na prokuratora" możesz tracić wszystkie oszczędności. Policja przestrzega jednak, że ani prokuratorzy, ani policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie im pieniędzy.

REKLAMA

Oszust nakazał jej wypłacić pieniądze

83-letnia kobieta ze Skarżyska-Kamiennej miała wyjątkowego pecha. Otrzymała telefon od mężczyzny, który podawał się za prokuratora, a następnie wmówił seniorce, że jej dane osobowe trafiły do oszustów, a środki na jej koncie bankowym są zagrożone.
Mężczyzna zaproponował, żeby wypłaciła gotówkę, a następnie przekazała ją do depozytu w prokuraturze. 83-latka wypłaciła z konta 20 tys. zł i oddała je rzekomemu pracownikowi prokuratury, który oczekiwał w okolicy banku, jednocześnie tracąc swoje oszczędności.
Tego samego dnia podobną metodą usiłowano wyłudzić pieniądze od czterech innych mieszkanek miasta. Kobiety nie dały się całe szczęście nabrać "na prokuratora".
– O takich przypadkach niezwłocznie informujmy policję, rodzinę, najbliższych sąsiadów lub znajomych – apelują funkcjonariusze Policji.

Nowe oszustwo na paczkomaty InPostu

Oszuści nigdy nie tracą czujności. Oszustwo z paczkomatami, w którym już w INNPoland pisaliśmy, polega na tym, że oszuści, podając się za potencjalnych nabywców, proszą sprzedających o wysłanie przesyłki za pobraniem, jednocześnie proponując, że sami ją opłacą.
Jeśli potencjalna ofiara oszustwa zgodzi się na taką formę wysyłki, przesyłają jej własną etykietę przesyłki InPostu do wydrukowania i przyklejenia na paczkę. Mimo że na takim druku widzimy oznaczenie “za pobraniem", to oszuści podmieniają na nim kod kreskowy na taki ze zwykłej przesyłki. Dzięki temu paczkomat nie żąda uiszczenia opłaty przed jej wydaniem.
Czytaj także: