trzy kobiety podczas biznesowej rozmowy
Część firm decyduje się na dodatkowe podwyżki, by powstrzymać odpływ pracowników (fot. Unsplash / Tim Gouw)

Milionowe kwoty za transfery wśród topowych graczy piłki nożnej nikogo już nie dziwią. A co, jeśli takie postępowanie stanie się normą również w biznesie? Jak się okazuje, wykwalifikowani pracownicy i fachowcy również mogą liczyć na sporą premię - jeżeli zdecydują się na "zmianę barw".

REKLAMA

Zmiana pracy się opłaca

Na powitalny bonus w nowej firmie mogli jeszcze do niedawna liczyć jedynie menedżerowie wyższego szczebla lub unikatowi eksperci, a i to nie wszyscy. Teraz "okna transferowe" mają otwierać się na przykład dla budowlańców czy kierowców.
"Niektórzy z nich już kilkakrotnie zmieniali w tym roku pracodawcę, za każdym razem za wyższą pensję" – pisze "Rzeczpospolita".
– Pracodawcy są gotowi podwyższać stawki, dawać ekstra premie, gdyż coraz częściej są w krytycznej sytuacji. Mając zobowiązania wobec klientów, nie mają pracowników do realizacji tych zamówień – tłumaczy w rozmowie z dziennikiem Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający Otto Work Force w Europie Środkowej. Sezon na podwyżki Część firm decyduje się na dodatkowe podwyżki, by powstrzymać odpływ pracowników, zwłaszcza że dane GUS wskazują na dynamiczny wzrost wynagrodzeń w przedsiębiorstwach.
– Podniesienie płacy w odpowiedzi na trendy rynkowe jest minimalizacją ryzyka, iż firma straci pracownika na rzecz konkurencji – Agnieszka Pietrasik, dyrektor wykonawcza w firmie rekrutacyjnej Hays Poland.
Agnieszka Pietrasik

Jest to jednak strategia, którą przyjmuje mniejsza część organizacji. Większość reaguje dopiero w momencie, gdy przyznanie podwyżki jest niezbędne do kontynuacji współpracy; np. gdy pracownik deklaruje swoje niezadowolenie z obecnych warunków zatrudnienia i składa wypowiedzenie.

Jak wynika z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego i BGK; odsetek przedsiębiorstw planujących podwyżki jeszcze w 2021 r. wzrósł do 13 proc. we wrześniu (z 10 proc. w sierpniu). W średnich firmach ta grupa powiększyła się ponad trzykrotnie (z 5 do 18 proc.).
Najczęściej takie plany mają firmy z branży budowniczej, IT, przemyśle papierniczym czy maszynowym.

Wzrost wynagrodzeń

Jak pisaliśmy w InnPoland, wzrost wynagrodzeń utrzymuje się w okolicach rekordu. W sierpniu w sektorze przedsiębiorstw sięgnął 9,5 proc. i wypadł powyżej oczekiwań ekonomistów.
Czytaj także:
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2021 r. wyniosło 5 843,75 zł – podał na swoim Twitterze Główny Urząd Statystyczny. Jest to wzrost o 9,5 proc. rok do roku.
Przemysław Barankiewicz z CFA Society Poland zwraca uwagę na towarzyszącą wzrostowi płac inflację. Wcześniej ekonomiści ostrzegali przed spiralą wzrostu płac i cen, czyli eskalacją żądań płacowych przez spodziewających się dalszych podwyżek cen pracowników. Powoduje to błędne koło – żądania płacowe napędzają wzrost cen, w miarę jak przedsiębiorcy starają się przerzucać wyższe koszty na konsumentów.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej INNPoland.pl