
Branża modowa to jeden z trzech sektorów, które w największym stopniu zanieczyszczają środowisko – szacuje się, że odpowiada za 5 procent światowej emisji gazów cieplarnianych i 20 procent zużycia wody. Tymczasem neutralna pod kątem emisji CO2 produkcja pary jeansów oznaczałaby wzrost ceny spodni zaledwie o 2 proc., co przy cenie np. 100 zł stanowi zaledwie... 2 złote.
Moda neutralna klimatycznie
Biznes modowy wciąż rzadko sięga po zrównoważone rozwiązania. Barierami są zwykle nieprzejrzyste łańcuchy dostaw, które liczą od kilkudziesięciu do kilkuset dostawców, a także... brak zewnętrznej motywacji.Troska o środowisko nie oznacza, że masz mieć tylko dziesięć czarnych bluz w szafie. Tak, moda to wymyślanie nowych rzeczy i kreowanie pragnienia nowych rzeczy, ale chodzi to, by ludzie kupowali świadomie. Nie wyrzucali ubrań, stare oddawali do recyclingu, przerabiali, sprzedawali w drugim obiegu.
Niektórzy robią to ze słusznych pobudek, inni, bo po prostu chcą być zgodni z trendami. By zrównoważony rozwój stał się opłacalny, musimy przestać patrzeć na liczby, ale skupić się na tym np. jak nasz biznes oddziaływuje na lokalną społeczność.
Moda na neutralność klimatyczną
Z badań Boston Consulting Group wynika, że aż 70 proc. konsumentów jest gotowych zapłacić nawet o 5 proc. więcej za zrównoważony produkt. 76 proc. badanych uważa, że kwestie środowiskowe są tak samo, a nawet ważniejsze niż problemy dotyczące zdrowia. Jeszcze więcej, bo 87 proc. oczekuje, że firmy będą uwzględniać w swoich działaniach obszary dotyczące odpowiedzialności za środowisko naturalne.Według naszych badań tylko około 40 proc. polskich konsumentów świadomie wybiera ekologiczną odzież i akcesoria. Podobny procent ankietowanych deklaruje swoje poparcie dla idei gospodarki o obiegu zamkniętym. Robią to poprzez nadawanie produktom nowego życia, czemu sprzyja wzrost popularności takich trendów jak reuse, resell czy renting.
Mając do wyboru produkty ekologiczne i nieekologiczne w tej samej cenie, te pierwsze wybrałoby 78 proc. ankietowanych. W scenariuszu, gdy kosztują one o 10 proc. więcej od tych drugich, popyt spada o 12 proc. (do 66 proc.). Z kolei przy podwyżce o 20 proc. obniża się on o nawet połowę.
Dobre praktyki z Polski
– Prawdziwa zmiana nie dokona się wyłącznie za sprawą konsumentów. Ich wysiłkom musi towarzyszyć także większe zaangażowanie ze strony biznesu. Firmy powinny ciągle poszerzać swoją gamę produktów ekologicznych oraz skutecznie edukować konsumentów w kwestiach związanych ze zrównoważonym rozwojem – podkreśla ekspertka.Zadbanie o nią może wpłynąć na zmianę percepcji konsumentów, spośród których wielu unika produktów ekologicznych ze względu na obawy o ich jakość. Wydaje się, że podobne błędne przekonania są jednym z głównych źródeł rezerwy konsumentów wobec idei zrównoważonego rozwoju.
Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej INNPoland.pl
