Mężczyzna w jeansach
Aż 91 proc. amerykańskich millenialsów zmieniłoby markę na taką, która wykazuje się troską o klimat (fot. 123rf.com)

Branża modowa to jeden z trzech sektorów, które w największym stopniu zanieczyszczają środowisko – szacuje się, że odpowiada za 5 procent światowej emisji gazów cieplarnianych i 20 procent zużycia wody. Tymczasem neutralna pod kątem emisji CO2 produkcja pary jeansów oznaczałaby wzrost ceny spodni zaledwie o 2 proc., co przy cenie np. 100 zł stanowi zaledwie... 2 złote.

REKLAMA

Moda neutralna klimatycznie

Biznes modowy wciąż rzadko sięga po zrównoważone rozwiązania. Barierami są zwykle nieprzejrzyste łańcuchy dostaw, które liczą od kilkudziesięciu do kilkuset dostawców, a także... brak zewnętrznej motywacji.
– Sama branża modowa tego nie dokona. Potrzebujemy systemowych zmian. Współpracy trójkąta: rządu, przemysłu i społeczeństwa obywatelskiego, każdy z tych elementów gra tu istotną rolę – mówiła Eva Kruse, współtwórczyni Global Fashion Agenda Board oraz szefowa PANGAIA, podczas Business Fashion Environment Summit. New Beginning: Rethinking Sustainability, organizowanym przez Vogue Polska.
Eva Kruse

Troska o środowisko nie oznacza, że masz mieć tylko dziesięć czarnych bluz w szafie. Tak, moda to wymyślanie nowych rzeczy i kreowanie pragnienia nowych rzeczy, ale chodzi to, by ludzie kupowali świadomie. Nie wyrzucali ubrań, stare oddawali do recyclingu, przerabiali, sprzedawali w drugim obiegu.

– Czy biznes modowy może być zrównoważony? To obecnie bardzo gorący temat i widać, że nawet firmy, które wcześniej nie były szczególnie wrażliwe na te kwestie, zaczynają coś zmieniać – zwracała uwagę amerykańska aktorka i modelka Amber Valetta.
Amber Valetta

Niektórzy robią to ze słusznych pobudek, inni, bo po prostu chcą być zgodni z trendami. By zrównoważony rozwój stał się opłacalny, musimy przestać patrzeć na liczby, ale skupić się na tym np. jak nasz biznes oddziaływuje na lokalną społeczność.

Moda na neutralność klimatyczną

Z badań Boston Consulting Group wynika, że aż 70 proc. konsumentów jest gotowych zapłacić nawet o 5 proc. więcej za zrównoważony produkt. 76 proc. badanych uważa, że kwestie środowiskowe są tak samo, a nawet ważniejsze niż problemy dotyczące zdrowia. Jeszcze więcej, bo 87 proc. oczekuje, że firmy będą uwzględniać w swoich działaniach obszary dotyczące odpowiedzialności za środowisko naturalne.
Strategia firmy obejmująca cele zrównoważonego rozwoju wzmacnia także pozycję marki. Aż 91 proc. amerykańskich millenialsów zmieniłoby markę na taką, która wykazuje się troską o klimat. A to właśnie millenialisi i pokolenie Z do 2026 roku będą odpowiadać za ponad 60 proc. wszystkich wydatków.
Czy konsumenci w Polsce również są gotowi na zmiany? – Na szczęście sukcesywnie zwiększa się świadomość także naszych rodaków w zakresie zrównoważonego rozwoju. Co jednak warto zaznaczyć, wciąż istnieje grupa około 20-30 proc. konsumentów, którzy nie rozumieją, co kryje się pod pojęciem ”zrównoważony rozwój”; nie wiedzą, jak mogą wspierać proekologiczne działania – mówi dla InnPoland Joanna Dłutowska, Project Leader BGC.
Joanna Dłutowska

Według naszych badań tylko około 40 proc. polskich konsumentów świadomie wybiera ekologiczną odzież i akcesoria. Podobny procent ankietowanych deklaruje swoje poparcie dla idei gospodarki o obiegu zamkniętym. Robią to poprzez nadawanie produktom nowego życia, czemu sprzyja wzrost popularności takich trendów jak reuse, resell czy renting.

A czy jesteśmy w stanie zapłacić więcej za eko-odzież? Jak wynika z przeprowadzonego niedawno przez warszawskie biuro BCG i magazyn Vogue Polska badania, ponad dwie trzecie polskich konsumentów deklaruje taką gotowość. Niestety, często pozostaje to wyłącznie w strefie deklaracji.
Joanna Dłutowska

Mając do wyboru produkty ekologiczne i nieekologiczne w tej samej cenie, te pierwsze wybrałoby 78 proc. ankietowanych. W scenariuszu, gdy kosztują one o 10 proc. więcej od tych drugich, popyt spada o 12 proc. (do 66 proc.). Z kolei przy podwyżce o 20 proc. obniża się on o nawet połowę.

Dobre praktyki z Polski

– Prawdziwa zmiana nie dokona się wyłącznie za sprawą konsumentów. Ich wysiłkom musi towarzyszyć także większe zaangażowanie ze strony biznesu. Firmy powinny ciągle poszerzać swoją gamę produktów ekologicznych oraz skutecznie edukować konsumentów w kwestiach związanych ze zrównoważonym rozwojem – podkreśla ekspertka.
Na szczęście coraz więcej firm nie tylko wdraża w swoje działania mechanizmy zrównoważonego rozwoju, ale też coraz chętniej eksperymentuje z nowymi modelami biznesowymi.
Jednym z wiodących przykładów jest Reserved, marka z grupy LPP, której 30 procent asortymentu stanowi odzież z linii EcoAware. Ta proporcja ma się jeszcze zwiększyć do 50 proc. w ciągu najbliższych 3-4 lat. Z kolei należące do CCC eobuwie.pl całkowicie wyeliminowało plastikowe torby, zastępując je ekologicznymi pudełkami na buty i opakowaniami do wysyłki.
Samo CCC dołączyło niedawno wraz ze swoimi markami DeeZee i Gino Rossi do programu "Sklepy wolne od futer”, tym samym zobowiązując się do zaprzestania wykorzystywania w swoich kolekcjach naturalnych futer zwierzęcych.
– Małe firmy wykazują się w zakresie zrównoważonego rozwoju nie mniejszą ambicją – podkreśla ekspertka.
Na przykład marka Mandel, która sprzedaje głównie torebki i akcesoria, koncentruje się na dawaniu swoim produktom drugiego życia. Stąd na jej stronie widnieje osobna zakładka zachęcająca do zakupu wyrobów, które wyprodukowano z materiałów z recyklingu
– Jasna komunikacja na temat tego, które wyroby są przyjazne środowisku i gdzie można je znaleźć jest ogromnie ważna – zaznacza Joanna Dłutowska.
Joanna Dłutowska

Zadbanie o nią może wpłynąć na zmianę percepcji konsumentów, spośród których wielu unika produktów ekologicznych ze względu na obawy o ich jakość. Wydaje się, że podobne błędne przekonania są jednym z głównych źródeł rezerwy konsumentów wobec idei zrównoważonego rozwoju.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej INNPoland.pl