
To decyzja, której ogłoszenia spodziewali się wszyscy analitycy. Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny zdecydowała o podniesieniu stóp procentowych. Wśród ekspertów nie ma zgodności, czy ta decyzja wpłynie na wyhamowanie szalejącej inflacji. Pewne jest natomiast jedno. Okres stabilności dla kredytobiorców właśnie się zakończył.
Stopy procentowe w górę
W dniu 3 listopada 2021 roku odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. W jego trakcie zdecydowano o podniesieniu stóp procentowych Główna stopa referencyjna, służąca za podstawą do obliczania stawki WIBOR, wzrosła o 75 pb z 0,5 proc. do 1,25 proc.
Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następującym poziomie:
Uchwała RPP wchodzi w życie 4 listopada 2021 r.
Jak można przeczytać w komunikacie zamieszczonym po posiedzeniu, Rada postanowiła podwyższyć stopy procentowe NBP dążąc do obniżenia inflacji do celu NBP w średnim okresie.
Rada Polityki Pieniężnej
Inflacja według Adama Glapińskiego
Jak przekonywał na konferencji prasowej prezes NBP, inflacja jest wyższa w krajach, które najszybciej wyszły z pandemii. Adam Glapiński zwrócił również uwagę na problemy z łańcuchami dostaw, braki produkcyjne (w zakresie m.in. mikrochipów) i wzrost cen energii. To wszystko miało przełożyć się na kryzys inflacyjny. Jednocześnie podkreślił, że sytuacja w Polsce jest i tak bardzo dobra.
– Polska od dłuższego czasu przeżywa cud gospodarczy – przekonywał prezes NBP. Adam Glapiński zaznaczył jednocześnie, że bank centralny nie ma wpływu na bieżącą inflację. Działa jednak z wyprzedzeniem.
Adam Glapiński
Adam Glapiński przewiduje, że szczególnie wysoki poziom inflacja może wynieść w styczniu przyszłego roku. Może wtedy dojść do pułapu 7 procent. Jednak od tego momentu - zdaniem szefa NBP - ma zacząć maleć.
Rekordowo niskie stopy
Przypomnijmy, to już drugi raz, gdy Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o podniesieniu stóp. Po raz pierwszy podobna decyzja została podjęta RPP 6 października. Wcześniej organ NBP utrzymywał stawki na niespotykanie niskim poziomie od maja 2020 roku.
Stopa lombardowa (kredytowa) wynosiła do października 0,5 proc. Niskie stopy procentowe oznaczały niewielkie zyski na depozytach i lokatach. Z drugiej strony wiązało się to z podobnie niskim oprocentowaniem pożyczek i kredytów, co dla posiadaczy kredytów było pozytywnym zjawiskiem.
Wraz z podwyższaniem stóp NBP rośnie także WIBOR, a to razem z rosnącymi marżami, może to wywindować raty kredytów hipotecznych oraz sumy do spłacenia, do bardzo wysokiego poziomu.
Z symulacji kosztu kredytu mieszkaniowego na 300 tys. złotych z okresem spłaty 25 lat wynika bowiem, że wzrost stawki WIBOR 3M o każdy 1 pp. skutkuje wzrostem miesięcznej raty o około 170 złotych, a całkowitego kosztu kredytu o mniej więcej 50 tys. złotych.
