Spadek na giełdzie.
"Wyższa inflacja oraz stopy procentowe mogą sprawić, że część konsumentów zdecyduje się na odsunięcie w czasie części zakupów". Zdjęcie poglądowe. Fot: STANISLAW KOWALCZUK/East News

Ekonomiści nie patrzą w przyszłość z optymizmem. Część banków, głównie przez wysoką inflację i wzrost stóp procentowych, zdecydowała się na obniżenie prognoz wzrostu gospodarczego na rok 2022.

REKLAMA

Banki obniżają prognozy

Jak tłumaczą ekonomiści, skutkiem rekordowej inflacji będzie obniżona - w stosunku do wcześniejszych oczekiwań - konsumpcja. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na obniżenie prognoz wzrostu gospodarczego są dokonane podwyżki stóp procentowych oraz oczekiwania, że oprocentowanie NBP będzie rosło nadal w szybkim tempie - czytamy w Business Insider Polska.
– Obniżyliśmy naszą prognozę wzrostu PKB na 2022 r. z 5 proc. do 4 proc. Mamy wysoką inflację, co będzie obniżać konsumpcję, poza tym wyższe stopy procentowe również obniżą tempo wzrostu konsumpcji, w związku z wyższymi kosztami obsługi kredytów – mówi ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.
Swoją prognozę obniżył również Alior Bank. Obecnie szacuje wzrost gospodarczy w przyszłym roku na 4,9 proc., wcześniej prognoza mówiła o 5,5-proc.
– Uwzględniliśmy też podwyższoną inflację, która zaskakiwała ostatnio z miesiąca na miesiąc, a wraz z nią bardziej stromą ścieżkę wzrostu stóp procentowych. Spodziewamy się, że w grudniu RPP podniesie stopy o 50 pkt bazowych, a do końca przyszłego roku główna stopa NBP sięgnie poziomu 2,5 proc. – przekazuje główna ekonomistka Alior Banku Agata Filipowicz-Rybicka.
Agata Filipowicz-Rybicka

Od dłuższego czasu konsumpcja jest motorem wzrostu, ale wyższa inflacja oraz stopy procentowe przekładające się na zwiększone koszty obsługi kredytów mogą sprawić, że część konsumentów zdecyduje się na odsunięcie w czasie części zakupów. Ale powodem spowolnienia popytu mogą być także problemy z dostępnością towarów.

Wzrost bez zmian?

Swoje prognozy wzrostu gospodarczego na 2022 r. (mówiące o 5,1-proc. wzroście) bez zmiany pozostawili natomiast ekonomiści banku PKO BP. Bank czeka jeszcze na szczegółowe dane za III kw. tego roku. – Na razie nadal patrzymy na konsumpcję dosyć optymistycznie – mówi ekonomistka banku PKO BP Marta Petka-Zagajewska.
Marta Petka-Zagajewska

Według naszych szacunków, przy założeniu wzrostu stóp NBP do 2 proc., koszty obsługi zadłużenia przez gospodarstwa domowe w relacji do ich dochodu do dyspozycji nie będą większe niż przed pandemią. Z kolei wzrost inflacji będzie rekompensowany przez silny wzrost wynagrodzeń.

Resort Finansów prognozuje przyszłoroczny wzrost gospodarczy na poziomie 4,6 proc. Komisja Europejska bspodziewa się, że polskie PKB w przyszłym roku wzrośnie o 5,2 proc.

Wynagrodzenia Polaków

Średnia płaca w polskich przedsiębiorstwach wciąż rośnie – ale tak jakby wolniej. Z opublikowanych właśnie danych GUS wynika, że wzrost wynagrodzeń w październiku spowolnił względem września i był zdecydowanie niższy, niż oczekiwali ekonomiści.
Czytaj także:
W ubiegłym miesiącu średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (chodzi tutaj o firmy zatrudniające ponad 9 osób) wyniosło 5917,15 zł. W porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 8,4 proc. Eksperci tymczasem oczekiwali odczytu na poziomie nawet 8,9 proc.