
Czy ty również zaliczasz się do tych osób, którym zdarza się zapomnieć o regularnym wymienianiu maseczek? Jeżeli w twoich kieszeniach lub torebce można znaleźć środki ochronne jeszcze z pierwszego lockdownu, idealnym rozwiązaniem dla ciebie może być wynalazek pewnego młodego Włocha. Stworzył maseczkę ochronną, która zmienia kolor w momencie, gdy przestaje filtrować powietrze i TRZEBA ją zmienić.
REKLAMA
Zużyte maseczki
Jak zalecają eksperci, maseczkę trzeba wymienić, jeśli jest wilgotna lub uszkodzona. – Te jednorazowe powinniśmy wyrzucać już po około kwadransie noszenia – tłumaczy dr Paweł Grzesiowski w portalu mp.pl.Jak to wygląda w praktyce? (Prawdopodobnie) wszyscy popełniamy w tym zakresie mniejsze lub większe grzeszki. Ile razy zdarzyło się, że założyliśmy zużytą maseczkę przed wejściem do sklepu, bo zapomnieliśmy zabrać z domu nowej? Na temat starych, zużytych maseczek krążą nawet memy.
Teraz zapomnieć o wymianie maseczki nie będzie już tak łatwo. 19-latek z okolic Ankony na północy Włoch stworzył maseczkę ochronną, która zmienia kolor w momencie, gdy przestaje filtrować powietrze i trzeba ją zmienić. Swój wynalazek opatentował i zaprezentuje go wkrótce na światowej wystawie Expo w Dubaju - podaje bankier.pl.
Podstawą tego pomysłu ma być technologia, która określa ważność dóbr konsumpcyjnych przy wykorzystaniu reakcji biochemicznej. – Stosowana jest przede wszystkim w produkcji żywności, ale biorąc pod uwagę historyczny moment, w jakim żyjemy, wykorzystałem ją w maseczkach – wyjaśnił młody wynalazca Viorel Bohotici.
Patent można zastosować w maseczkach chirurgicznych lub ochronnych. –Przeczytałem, że 72 procent osób nosi maseczki w niewłaściwy sposób, na przykład dłużej niż przez osiem godzin (...) Ten, kto stoi obok zobaczy, że maseczka drugiej osoby już nie filtruje i może się odsunąć – tłumaczy.
Nastoletni geniusz
Viorel Bohotici studiuje inżynierię elektroniczną na Politechnice w Turynie. Pomysł innowacyjnej maseczki narodził się w zeszłym roku, gdy chodził jeszcze do technikum imienia Galileusza. Wynalazek przestawił w ramach ... ustnej matury.– Profesor powiedział mi, że nie jest to praca maturalna, ale prawdziwa praca dyplomowa na uczelni. Opracowałem mój projekt podczas roku szkolnego zaglądając po południu do laboratorium w technikum – opowiedział 19-latek. Gdy przekonał się, że jego wynalazek działa, złożył wniosek patentowy. Obecnie nawiązał już kontakty z producentami maseczek.
Czytaj także: Polski wynalazek
W InnPoland opisywaliśmy też "przyłbicę bawełnianą" marki Cosmos, która nie robi się wilgotna mimo wielu godzin użytkowania. Właściciel marki stawia sobie za cel ważne zadanie - chce sprawić, że Polacy będą się trzymali reżimu sanitarnego.Maseczka ma zamknięty wylot powietrza przy nosie, a wypuszczony przy brodzie. Dzięki temu nie jest szkodliwa dla dróg oddechowych. Do tego przyłbica, poprawnie założona, daje około 1 cm wolnej przestrzeni od skóry.
– Na godzinę wykonujemy około 1000 oddechów. Wszystkie wydychane substancje, łącznie z bakteriami, w tradycyjnej maseczce osiadają na ustach i są przez nas zlizywane i trafiają z powrotem do organizmu. Do tego są szkodliwe dla cery. Pewne wiele pań i panów zauważyło już problemy ze zmianami na twarzy spowodowanymi zbyt długim noszeniem opinających masek. Nasza konstrukcja pomaga w walce z tym problemem – tłumaczy właściciel marki.