
Wojna w Ukrainie spowodowała wzrost cen ropy. Mocno uderza to w przewoźników lotniczych, dla których paliwa stanowią od 20 do 25 proc. kosztów operacyjnych. Notowania cen ropy przełożą się zatem na droższe bilety lotnicze. I to sporo.
Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google
Droższe bilety lotnicze
Z powodu gwałtownego wzrostu cen ropy, ceny biletów podniosły w piątek KLM i Air France. Rzecznik holenderskich narodowych linii lotniczych potwierdził, że ceny będą wyższe o 30-40 euro w klasie ekonomicznej, a podróżujący w klasie biznes muszą zapłacić 100 euro więcej.
Właśnie tyle więcej zapłacimy za bilet na trasie Warszawa – Nowy Jork z przesiadką w Amsterdamie (KLM) lub Paryżu (Air France) – sprawdził portal bankier.pl.
O podwyżce cen biletów o około 10 proc. informowała też Amerykańska linia Delta Airlines. Jak informuje dziennik "Het Nieuwsblad”, na podobny krok zdecydują się także Brussels Airlines.
Poza wysokimi cenami ropy przyczyną podwyżek ma być również zwiększenie popytu na latanie. Jak donosi Business Insider Polska, chociaż zainteresowanie lotami turystycznymi wróciło do poziomów z 2019 r., podróże biznesowe i międzynarodowe nadal są znacznie ograniczone. A niskie zainteresowanie takimi właśnie lotami ma przekładać się na ceny wszystkich biletów.
Loty z Rosji
Jak pisaliśmy w InnPoland, narodowy przewoźnik serbski, Air Serbia drastycznie ograniczy liczbę rejsów do Moskwy i Petersburga. Wcześniej, po zamknięciu nieba dla rosyjskich przewoźników w krajach UE, Air Serbia ochoczo korzystała z popytu na loty z Rosji do Europy.
Wszystko było pokłosiem decyzji rządu w Belgradzie, który nie przyłączył się do europejskich sankcji. Linie lotnicze z UE nie mogą wykonywać lotów do i z Rosji. Co ciekawe - Serbia ubiega się o członkostwo w UE, więc decyzja rządu mogła mieć negatywny wpływ na proces akcesyjny. UE naciskała też na Serbię w sprawie zakazu.
W Serbii odbyło się wiele prorosyjskich manifestacji po ataku wojsk Putina na Ukrainę.
