logo
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski nazwał usługę mStłuczka "krokiem milowym" w ułatwieniu codziennych formalności. Fot.: Anthony Maw / Unsplash
Reklama.

Nowa usługa w aplikacji mObywatel, o nazwie mStłuczka, ma umożliwić kilka działań z poziomu aplikacji w telefonie. Dzięki niej wypełnimy protokół zdarzenia drogowego, wymienimy oświadczenia z kierowcą innego pojazdu i zgłosimy szkodę do ubezpieczyciela. 

Użytkownicy mObywatela już teraz mogą korzystać z takich usług jak cyfrowe prawo jazdy, dowód rejestracyjny czy wgląd do historii pojazdu. Nowy moduł ma być kolejnym krokiem w kierunku cyfryzacji usług publicznych. 

Czytaj także:

Innowacja, która niesie ryzyko

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski nazwał usługę mStłuczka "krokiem milowym" w ułatwieniu codziennych formalności. Usługi cyfrowe umożliwiają bowiem skrócenie biurokratycznego procesu związanego z usługami publicznymi. 

Równocześnie funkcja, która dla jednych stanowi ułatwienie, dla innych może oznaczać dodatkowe wyzwanie. Wśród głosów krytyki mStłuczki słyszymy obawę, że nie wszyscy są równie biegli w korzystaniu z aplikacji mobilnych. 

Czytaj także:

Dodatkowo tak wnikliwa rejestracja zdarzeń drogowych może odbić się na stawkach ubezpieczeń niektórych kierowców.

mStłuczka a rynek ubezpieczeń

Wprowadzenie usługi mStłuczka oznacza automatyczną rejestrację incydentów w bazie UFG. W praktyce oznacza to, że każdy zgłoszony wypadek czy stłuczka zostaną odnotowane, co może wpłynąć na przyszłe stawki ubezpieczeniowe.

Ubezpieczyciele są jednym z największych beneficjentów wprowadzenia mStłuczki. Dzięki automatyzacji zgłoszeń i lepszej jakości danych, możliwe będzie szybsze rozpatrywanie roszczeń. Równocześnie automatyczna rejestracja każdego zdarzenia drogowego może wywołać podwyżki w składkach dla kierowców.