Według ostatnich doniesień rodem z powieści Philipa Dicka firma Meta pochwaliła się umiejętnością czytania w myślach.
Według ostatnich doniesień rodem z powieści Philipa Dicka firma Meta pochwaliła się umiejętnością czytania w myślach. Fot.: Blondet Eliot/ABACA/Abaca/East News
Reklama.

Też masz wrażenie, że branża tech swoje pomysły na nowe projekty czerpie z dystopijnego sci-fi?

Według ostatnich doniesień rodem z powieści Philipa Dicka firma Meta pochwaliła się umiejętnością czytania w myślach.  Choć może lepszym porównaniem byłby tutaj Frank Herbert, odkąd na rynku kontroli umysłów (czy, jakby to nazwali sami zainteresowani, "neurotechnologii") najważniejszymi graczami są Mark Zuckerberg i Elon Musk

Czytaj także:

Niedługo po tym jak Musk został współwłaścicielem Neuralink, słynnego startupu zajmującego się wszczepianiem chipów do mózgów, Zuckerberg również zainwestował w kontrowersyjną branżę. Firma Meta zapowiedziała wówczas, że chce stworzyć mechanizm pisania przy pomocy myśli i słyszenia przez skórę

Obecnie poznajemy pierwsze wyniki ich eksperymentów. Według ostatniego raportu są zdolni przetłumaczyć aktywność mózgu na słowa z 80–procentową skutecznością

Bez udziału chirurga

Projekt Mety, prowadzony we współpracy z Basque Center on Cognition, Brain and Language, osiągnął pierwsze sukcesy. Przełom dotyczy dekodowania niewypowiedzianych zdań na podstawie sygnałów mózgowych rejestrowanych zewnętrznie, bez potrzeby interwencji chirurgicznej. 

Wcześniejsze metody, również te stosowane przez Neuralink, wymagają implementacji urządzeń w ciele. Procedura Meta jest jednak mniej inwazyjna. Badacze zastosowali magnetoencefalografię (MEG), która mierzy pola magnetyczne generowane przez aktywność neuronów, umożliwiając rejestrację sygnałów mózgowych niemal w czasie rzeczywistym. 

Czytaj także:

W eksperymencie z udziałem 35 ochotników uczestnicy pisali zdania na klawiaturze podczas skanowania MEG, co pozwoliło na zebranie danych do trenowania modelu AI. Model ten nauczył się kojarzyć wzorce aktywności mózgowej z poszczególnymi literami i słowami, osiągając imponującą dokładność dekodowania na poziomie 70-80 proc. 

Skarbnica wiedzy (na twój temat)

Oczywiste zastosowania tej technologii dotyczą przede wszystkim osób z różnymi formami niepełnosprawności. Tego typu interfejs, kiedy zostanie dostosowany do użytku codziennego, mógłby umożliwić wielu osobom sprawną komunikację.

Czytaj także:

Choć teraz tego typu systemy są nieprecyzyjne, kosztowne i mogą operować tylko w określonych warunkach, w przyszłości mogłyby pomóc włączyć wiele osób do życia społecznego, m.in. umożliwiając wykonywanie większej ilości zawodów, w konsekwencji zapewniając niezależność finansową. 

Równie oczywiste wydają się jednak możliwe nadużycia. W końcu model biznesowy Meta opiera się na handlowaniu danymi ich użytkowników. Nasze myśli mogą więc stać się nową kopalnią informacji, które na pewno zainteresują reklamodawców.