
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej intensywnie pracuje nad zmianami, które mogą wywrócić do góry nogami dotychczasowy porządek wynagradzania pracowników na L4. Najbardziej rewolucyjna propozycja zakłada likwidację wynagrodzenia chorobowego wypłacanego przez pracodawcę i przeniesienie pełnej odpowiedzialności za finansowanie zwolnień lekarskich na barki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).
Obecny system, w którym to pracodawca wypłaca wynagrodzenie chorobowe przez pierwsze 33 dni zwolnienia, a dopiero później pałeczkę przejmuje ZUS, ma przejść do historii. Resort argumentuje swoje stanowisko chęcią uproszczenia procedur, odciążenia przedsiębiorców oraz zapewnienia większej przejrzystości i spójności w systemie. Jednakże, jak to zwykle bywa z rewolucyjnymi zmianami, propozycja ta budzi wiele kontrowersji i wywołuje dyskusje wśród ekspertów, pracodawców i samych pracowników.
Konsekwencje przejęcia zwolnień lekarskich przez ZUS
Przeniesienie ciężaru finansowego na ZUS ma swoje potencjalne korzyści. Pracodawcy mogliby odetchnąć z ulgą, oszczędzając na administracji i unikając ryzyka nadużyć ze strony pracowników. Dla ZUS-u oznaczałoby to jednak znaczące zwiększenie obciążenia finansowego i administracyjnego. Pojawia się zatem pytanie, czy instytucja ta jest na to gotowa i czy dysponuje odpowiednimi środkami.
Pracownicy natomiast mogą obawiać się potencjalnych opóźnień w wypłatach oraz zwiększenia biurokracji związanej z uzyskaniem świadczeń. Z drugiej strony, scentralizowany system mógłby zapewnić większą jednolitość w traktowaniu pracowników i eliminację ewentualnych nierówności w wypłatach.
Czy chętniej weźmiemy L4?
Warto również zastanowić się nad wpływem zmian na absencję chorobową. Niektórzy eksperci przewidują, że przeniesienie odpowiedzialności na ZUS może spowodować wzrost liczby zwolnień lekarskich, zwłaszcza tych krótkotrwałych, ponieważ pracownicy nie będą już odczuwać bezpośredniego wpływu swojej nieobecności na finanse firmy. Inni natomiast argumentują, że scentralizowana kontrola ZUS-u może skuteczniej eliminować nadużycia i ograniczać nieuzasadnione zwolnienia.
Proponowane zmiany to niewątpliwie rewolucja w polskim systemie zwolnień lekarskich. Ich ostateczny kształt i wpływ na gospodarkę pozostają jednak otwarte. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapewnia, że prowadzi szerokie konsultacje społeczne i analizuje wszystkie aspekty propozycji, aby zapewnić sprawiedliwe i efektywne rozwiązanie dla wszystkich zainteresowanych stron.
Reforma może trafić pod głosowanie posłów jeszcze w tym kwartale.