
Holenderski dyskont non-food nie zwalnia tempa w Polsce. Sieć Action ma już 450 sklepów w całym kraju i zapowiada dalszą ekspansję. Jeszcze w styczniu otworzy kolejne placówki w Bolszewie i Gdyni. Przedstawiciele firmy podkreślają, że Polska pozostaje jednym z kluczowych rynków.
Action wszedł na nasz rynek stosunkowo niedawno, ale tempo rozwoju stawia go dziś w ścisłej czołówce najszybciej rosnących sieci handlowych. Tylko w 2025 roku firma uruchomiła 62 sklepy, konsekwentnie zagęszczając sieć zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. Strategia jest prosta: szeroka oferta produktów codziennego użytku w niskich cenach i przemyślane lokalizacje.
Dyskont, który trafia w czuły punkt
Action specjalizuje się w sprzedaży artykułów niespożywczych. Są to m.in. chemia gospodarcza, produkty higieniczne, wyposażenie domu, dekoracje, odzież i drobne artykuły spożywcze. Asortyment często się zmienia. Ceny są niskie, a format sklepu pozostaje prosty i powtarzalny. To model, który sprawdza się w czasach kalkulowania i dbania o domowy budżet.
Sama sieć nie ukrywa, że chce utrzymać obecne tempo rozwoju. Jak podaje Action w komunikacie z biura prasowego, sieć chce nadal koncentrować się na tanich produktach codziennego użytku.
Holenderska ofensywa w Europie
Ekspansja w Polsce wpisuje się w trend widoczny na innych rynkach. W Niemczech co roku znika wiele sklepów detalicznych. W tym samym czasie holenderskie sieci handlowe systematycznie budują pozycję, Action jest tam jednym z liderów. Posiada około 650 sklepów i zatrudnia blisko 15 tys. pracowników, a to więcej placówek niż m.in. Media Markt, H&M czy C&A. Zdaniem ekspertów sukces Action nie jest przypadkiem.
– To bardzo tani format, a modele oparte na niskiej cenie wyjątkowo dobrze skalują się w Niemczech, które od dekad są "krajem dyskontu" – podkreśla Koen Hazewinkel z EFMI Business School w rozmowe z dpa (Deutsche Presse Agentur – niemiecka agencja prasowa, odpowiednik PAP). Podobne mechanizmy widać dziś także w Polsce. Klienci chętniej wybierają proste koncepty zamiast klasycznych wyspecjalizowanych sklepów.
Uniwersalny format zamiast prestiżu
Action unika najbardziej prestiżowych ulic handlowych. Sklepy sieci działają jako wolnostojące obiekty w parkach lub centrach handlowych. Taka elastyczność lokalizacyjna pozwala sieci szybciej się rozwijać i łatwiej dostosowywać do lokalnych warunków rynkowych. Zdaniem CEO Action Hajir Hajji w wywiadzie z Business Insider Polska, uniwersalność formatu i lokalizacji stanowi jeden z kluczowych atutów marki.
Action posiada ponad 3 tysiące sklepów w 13 krajach Europy i zatrudnia niemal 80 tysięcy osób. Polska, obok Niemiec, wyrasta na jeden z filarów tej ekspansji. Jeśli tempo zostanie utrzymane, 450 sklepów może okazać się jedynie kolejnym przystankiem na terenie naszego kraju.
Zobacz także
