
Polacy wkładają do kopert coraz więcej, ale nie z własnej woli. Rosnące koszty wesel i komunii sprawiają, że goście próbują nadążyć za cenami.
W badaniu Santander Consumer Banku, 55 proc. respondentów przyznało, że daje dziś więcej niż kiedyś. Wśród nich 38 proc. tłumaczy to chęcią zrekompensowania wyższych cen przyjęć, chodzi o koszt tzw. talerzyka. Kolejne 17 proc. deklaruje, że może sobie pozwolić na większy prezent dzięki poprawie własnej sytuacji finansowej.
Polacy dają więcej do koperty. Powód? Rosnące koszty wesel i komunii
Nie wszyscy jednak zwiększają budżet na tego typu okazje. Wśród osób, które pozostają przy dotychczasowych kwotach, najczęściej pojawia się argument braku wzrostu dochodów (23 proc.). Część badanych (14 proc.) podkreśla też, że ważniejsza od pieniędzy jest sama obecność i gest. Niewielu ankietowanych (2 proc.) odchodzi natomiast od gotówki na rzecz prezentów rzeczowych.
Kwota prezentu rzadko jest przypadkowa. Najczęściej zależy od stopnia pokrewieństwa, taką zasadą kieruje się 47 proc. badanych. Im bliższa relacja, tym wyższa suma. Duże znaczenie mają również możliwości finansowe (39 proc.) oraz próba oszacowania kosztów organizacji przyjęcia (30 proc.).
Niektórzy dopasowują się też do reszty rodziny (20 proc.), a część szuka wskazówek w internecie (7 proc.). Są również osoby, które trzymają się jednej, stałej kwoty niezależnie od okazji. Taką opinię podziela 5 proc. ankietowanych.
Dla wielu Polaków udział w rodzinnych wydarzeniach to realne wyzwanie finansowe. 45 proc. badanych przyznaje, że musi z tego powodu ograniczać inne wydatki lub odkładać je na później. Natomiast 16 proc. w ciągu ostatniego roku zrezygnowało z udziału w uroczystości przez koszty, nie tylko prezentu, ale też dojazdu czy odpowiedniego stroju.
Z drugiej strony 38 proc. osób deklaruje, że mimo wszystko nie kalkuluje wydatków przy podejmowaniu decyzji o uczestnictwie.
Badanie zrobiono między 27 lutego a 5 marca 2026 roku na grupie tysiąca dorosłych Polaków, na zlecenie Santander Consumer Banku.
Ile kosztuje "talerzyk" na komunię? Ceny w największych miastach
Jeszcze kilkanaście lat temu pierwsza komunia była często skromnym obiadem w domu. Dziś coraz częściej przypomina niewielkie wesele z pełną oprawą. Największym wydatkiem pozostaje przyjęcie. W większych miastach ceny za osobę sięgają nawet 300 zł. Oto przykładowe ceny:
Tańsze opcje są coraz trudniejsze do znalezienia i zazwyczaj dotyczą mniejszych miejscowości lub bardzo prostych lokali. Coraz więcej osób zaczyna jednak kwestionować sens tak wystawnych przyjęć. Alternatywą są mniejsze, bardziej kameralne spotkania.
Zobacz także
Dlaczego wesela są tak drogie? Nowe opłaty i rosnące ceny usług
Jak pisaliśmy w INNPoland, wesela drożeją już od dłuższego czasu, a co chwilę dochodzą nowe koszty. Jednym z nich jest wprowadzony w 2025 roku system kaucyjny.
Do ceny napojów doliczane są dodatkowe opłaty za opakowania, od 50 groszy do nawet złotówki. Przy dużym weselu może to oznaczać dodatkowe kilkaset złotych. To niewielka kwota w skali całej imprezy, ale problem leży gdzie indziej, ponieważ to kolejny koszt, który pojawia się obok x innych.
Bo prawda jest taka, że wesela drożeją niezależnie od tego. Koszt talerzyka potrafi sięgać nawet kilkuset złotych, a organizacja przyjęcia dla 100 osób to już często wydatek przekraczający 100 tys. zł. Do tego dochodzą dodatkowe opłaty: za obsługę, dekoracje, klimatyzację czy tzw. korkowe.
Źródło: Bankier
