
Wycieki danych to plaga, a oszuści potrafią zaciągnąć pożyczkę na cudze dane w kilka minut. Na szczęście przed finansowym dramatem można się łatwo zabezpieczyć. Z tego poradnika dowiesz się, jak sprawdzić, czy ktoś nie wziął na Ciebie kredytu. Sprawdź również, dlaczego funkcja "Zastrzeż PESEL” w aplikacji mObywatel stała się absolutnym hitem i jak jednym kliknięciem uratować swój portfel.
Wyłudzenie kredytu na skradziony dowód osobisty lub PESEL to scenariusz, który może spotkać każdego z nas. Oszuści rzadko próżnują – wystarczy wyciek danych w sieci, by nasze konto obciążyły niespłacane zobowiązania, chwilówki czy kredyty. Z tego poradnika dowiesz się, jak szybko zweryfikować, czy Twoje dane nie zostały wykorzystane przez przestępców, oraz co zrobić, by skutecznie zablokować im taką możliwość.
Baza dłużników. Jak sprawdzić swoje dane w BIK?
Aby zyskać pewność, że nikt nie zadłuża Cię w tajemnicy, warto regularnie monitorować bazy dłużników. Zgodnie z przepisami RODO masz prawo raz na pół roku pobrać bezpłatną kopię swoich danych bezpośrednio z BIK.
Droga do sprawdzenia swojej historii kredytowej jest bardzo prosta:
- Wejdź na oficjalną stronę internetową www.bik.pl i załóż tam nowe konto.
- Potwierdź swoje dane osobowe, korzystając z przelewu weryfikacyjnego lub e-dowodu.
- Zaloguj się, przejdź do sekcji dotyczącej praw RODO i złóż wniosek o wydanie bezpłatnej kopii danych (znajdziesz ją jako wniosek z art. 15 RODO). Gotowy plik z historią finansową zostanie wygenerowany w Twoim panelu.
Podstawowy wgląd w BIK nic nie kosztuje i przysługuje za darmo raz na sześć miesięcy. Jeśli jednak zależy Ci na szczegółach, warto postawić na pakiet płatny. Oferuje on głębszą analizę konta oraz alerty BIK, czyli ekspresowe powiadomienia SMS o każdej próbie zaciągnięcia pożyczki na Twój PESEL.
Choć Biuro Informacji Kredytowej (BIK) brzmi oficjalnie, nie jest urzędem państwowym, lecz prywatną spółką założoną przez banki. Działa jednak na mocy prawa bankowego. Trafiają tam automatycznie dane o każdym kredycie, karcie czy zakupach na raty w Polsce. Ponieważ banki mają obowiązek sprawdzać BIK przy każdym wniosku, to właśnie tam najszybciej wykryjesz próbę wyłudzenia poważnej pożyczki.
Na rynku działają też inne rejestry, takie jak KRD, ERIF czy BIG InfoMonitor. W przeciwieństwie do BIK-u są to bazy dłużników – trafia się tam głównie za nieopłacone rachunki za telefon, prąd czy internet. Oszuści często wykorzystują cudze dane do zawierania umów abonamentowych lub brania szybkich chwilówek, dlatego można użyć ich jako źródeł uzupełniających.
Zobacz także
Podejrzewasz oszustwo kredytowe? Zgłoś się do banku lub firmy pożyczkowej
Jeśli podejrzewasz oszustwo, możesz skontaktować się bezpośrednio z infolinią danej firmy pożyczkowej lub banku, podać swój PESEL i zapytać, czy ktoś nie wnioskował o pieniądze na Twoje nazwisko. W razie potwierdzenia obaw od razu poproś o wydanie dokumentu o zgłoszeniu przestępstwa.
Pamiętaj jednak, że ze względów bezpieczeństwa nie każda instytucja odpowie Ci przez telefon – w niektórych miejscach konieczna będzie osobista wizyta w placówce lub wysłanie oficjalnego pisma.
Ostrożność jest jak najbardziej uzasadniona, bo dane wyciekają na potęgę. Wystarczy wspomnieć, że jakiś czas temu 46 urzędów ujawniło numery PESEL w sieci – dziennikarze z cyberdefence24.pl wykazali, że jednostki publiczne masowo publikowały dokumenty z niezanonimizowanymi numerami PESEL na portalach BIP.
Skuteczna ochrona przed oszustwem: zastrzeżenie PESEL w mObywatelu
Aby skutecznie odciąć oszustów od swoich finansów, warto zastosować sprawdzoną metodę ochronną. Podstawowym krokiem jest oficjalne zastrzeżenie numeru PESEL, co można zrobić kilkoma kliknięciami w rządowej aplikacji mObywatel – po tym zabiegu żadna instytucja finansowa nie powinna udzielić pożyczki na Twoje dane. Jakiś czas temu pisaliśmy dokładniej jak zastrzec swój PESEl i jakie są tego korzyści.
Dodatkowo bezpieczeństwo warto wzmocnić poprzez uruchomienie wspomnianych alertów BIK oraz natychmiastowe blokowanie dowodu osobistego w banku w razie jego zgubienia.
Skala zjawiska robi wrażenie – jak pisaliśmy, Polacy rzucili się do ochrony swoich danych. W pierwszym kwartale 2026 roku zastrzeżono w aplikacji ponad 112 tys. dokumentów, a próby wyłudzenia kredytów odnotowywano nawet co kilka minut.
Warto wspomnieć, że aplikacja stała się jednym z najważniejszych narzędzi ochrony tożsamości w kraju. Polski mObywatel bije kolejne rekordy – korzysta z niego ponad 12 mln Polaków, dziennie loguje się do niej 1,5 mln użytkowników, a funkcja "Zastrzeż PESEL" znajduje się w czołówce najczęściej wykorzystywanych usług. Wystarczy jeden klik, by zamknąć oszustom drogę do twojego portfela.






