
Współczesna kradzież nie wymaga już wyciągnięcia portfela z kieszeni, a skutki jednego przeoczenia mogą być liczone w dziesiątkach tysięcy złotych. Polacy znaleźli jednak sposób, by masowo psuć szyki oszustom. Najnowsze dane Ministerstwa Cyfryzacji nie pozostawiają złudzeń – Polacy chronią swoje dane osobowe na masową skalę.
Polacy na potęgę zastrzegają swoje dokumenty. Rządowa aplikacja mObywatel w 2026 roku odnotowuje zaskakujące rekordy. Polacy chronią swoje dane, bo to banalnie łatwe.
mObywatel. Setki tysięcy Polaków zastrzegają dokumenty w aplikacji
Według najnowszego raportu infoDOK, o którym czytamy w komunikacie Ministerstwa Cyfryzacji, w 2026 rekordowa liczba osób zastrzegło swoje dokumenty.
W pierwszym kwartale 2026 roku zastrzeżono aż 112,5 tysiąca dokumentów, w tym praw jazdy i paszportów. Według Związku Banków Polskich tak dynamicznego przyrostu zgłoszeń nie obserwowano od dekady.
Kradzieże na dokumenty to nie fikcja, a przykra rzeczywistość
Ministerstwo przypomina, że kradzieże z wykorzystaniem naszych dokumentów czy numeru PESEL to nie hipotetyczne zagrożenia, a rzeczywistość. Jak czytamy w komunikacie, średnia kwota pojedynczej próby wyłudzenia wynosi 18 tysięcy złotych.
Zobacz także
"W pierwszym kwartale 2026 roku średnia wartość pojedynczej próby wyłudzenia kredytu wyniosła 18 tysięcy złotych. To pokazuje, jak realne jest ryzyko nadużyć finansowych. Użytkownicy mObywatela dysponują jednak skutecznymi środkami ochrony – mogą zastrzec nie tylko utracone dokumenty, ale również swój numer PESEL" – czytamy w komunikacie.
Zastrzeż swoje dokumenty i PESEL. To banalnie proste
Warto więc pamiętać o tej funkcji nie tylko wtedy, gdy zdarzy nam się zgubić dokument, ale również profilaktycznie. Co ważne, po zastrzeżeniu numeru PESEL, nadal możemy załatwiać sprawy w urzędzie, jeździć za granicę czy korzystać z opieki zdrowotnej.
Nic dziwnego, że Polacy tak chętnie zastrzegają swoje dokumenty. Procedura jest banalnie prosta i zajmuje kilka chwil. Dokładny poradnik i korzyści płynące z opcji opisaliśmy tutaj.
