Kobieta przy laptopie i z rachunkami. W tle góry srebrnych monet i słup energetyczny.
Polska ma prawie najdroższy prąd w Europie. Rachunki pokazują brutalną prawdę Fot.Pawel Michalowski/Srdjan Randjelovic/shutterstock Montaż: INNPoland.pl

Rachunek za prąd potrafi dziś zaskoczyć bardziej niż ceny gofrów na wakacyjnym wyjeździe. Polska znalazła się w ścisłej czołówce krajów z najdroższą energią elektryczną w Europie, a liczby nie zostawiają złudzeń. Jeśli masz wrażenie, że płacisz coraz więcej i nie wiesz dlaczego, ten temat dotyczy bezpośrednio Ciebie.

REKLAMA

Dane pochodzą z Eurostatu i obejmują drugą połowę 2025 roku. W zestawieniu uwzględnia się tzw. standard siły nabywczej (PPS), który pokazuje realne obciążenie dla domowego budżetu. Polska znalazła się tuż za Rumunią i Czechami. To oznacza, że mimo różnic w zarobkach, prąd nad Wisłą kosztuje relatywnie dużo. W tle mamy jeszcze takie tematy jak podatki, opłaty i zmieniające się realia całego rynku, nie tylko energii.

Polska w czołówce cen za prąd w Unii Europejskiej. Eurostat obnaża skalę problemu

Według danych Eurostatu cena energii dla gospodarstw domowych w Polsce wyniosła około 37,15 euro za 100 kWh w ujęciu PPS. Więcej płacą tylko mieszkańcy Rumunii i Czech. To nie jest ranking, w którym chcielibyśmy być wysoko.

Dla porównania, w takich krajach jak Malta czy Węgry ceny są nawet ponad dwa razy niższe. Różnice są ogromne i nie wynikają wyłącznie z kosztów produkcji energii. To także efekt systemu opłat, podatków i sposobu organizacji rynku. Dla przeciętnego odbiorcy oznacza to przede wszystkim to, że znaczącą część dochodów trzeba przeznaczyć na rachunki.

Rachunki za prąd w Polsce rosną. Winne są podatki i system opłat

Sam koszt produkcji energii to tylko część rachunku. Duży udział mają podatki i różnego rodzaju opłaty, które w ostatnim czasie wyraźnie wzrosły. W drugiej połowie 2025 roku stanowiły one niemal 29 proc. końcowej ceny energii.

To właśnie te elementy sprawiają, że nawet jeśli ceny samej energii lekko spadają, końcowy rachunek może i tak rosnąć. System działa jak licznik z dodatkowym przyspieszeniem. Dla gospodarstw domowych oznacza to brak odczuwalnej ulgi, nawet przy stabilizacji rynku. Efekt jest prosty. Płacisz więcej, choć niekoniecznie zużywasz więcej energii czy prądu, zwał jak zwał.

Rynek energii w Europie uspokaja się. Rachunki jednak wciąż uderzają po kieszeni

Średnie ceny energii w Unii Europejskiej pozostają stabilne, ale nadal są wyraźnie wyższe niż przed kryzysem energetycznym z 2022 roku. To pokazuje, że powrót do dawnych poziomów nie nastąpił i raczej szybko nie nastąpi. W wielu krajach widać duże wahania. W Rumunii ceny wzrosły o ponad 50 proc., w Austrii i Irlandii także poszybowały w górę.

Są jednak miejsca, gdzie rachunki spadły, jak Francja czy Dania. To pokazuje, że kierunek zmian nie jest jednolity. Dla Polski kluczowe będzie to, czy uda się ograniczyć koszty systemowe i zwiększyć efektywność rynku. Czy da się płacić mniej za prąd? Odpowiedź nie jest taka prosta. Rachunki za prąd przestały być drobnym wydatkiem i stały się jednym z głównych obciążeń domowego budżetu. Czy nam się to podoba, czy nie.