
Polska technologia wojskowa przyciąga uwagę europejskiego rynku. Miliony euro z unijnego programu SAFE popłyną do polskiej firmy prosto z Rumunii, a nasz sprzęt trafi do jednej z kluczowych armii we wschodnim regionie.
Rumunia planuje przeznaczyć około 147 mln euro na zakup systemów bezzałogowych, a jednym z głównych beneficjentów ma być polska Grupa WB. Chodzi o drony Warmate, czyli tzw. amunicję krążącą. Połączenie rozpoznania i uderzenia w jednym urządzeniu. Sprzęt sprawdzony w realnych działaniach bojowych trafia teraz do kolejnego kraju NATO. Co to oznacza dla Polski, regionu i samego rynku zbrojeniowego?
Rumunia kupuje Warmate za miliony z SAFE. Polska technologia zdobywa rynki w Europie
Rumunia realizuje szeroki program modernizacji armii finansowany z unijnego funduszu SAFE. To miliardy euro wydawane na sprzęt wojskowy, który ma wzmocnić wschodnią flankę NATO. Wśród 15 największych projektów znalazło się miejsce dla polskiego produktu, co nie jest przypadkiem.
Warmate to system, który zdobył uznanie nie na targach, ale w realnych warunkach bojowych. Dron potrafi patrolować teren, namierzyć cel i w ułamku sekundy przejść do ataku. To właśnie ta skuteczność sprawiła, że zainteresowały się nim kolejne państwa. Dla Polski to ogromna szansa.
Zobacz także
Rumunia stawia na polskie Warmate. Niewielka maszyna o ogromnej sile rażenia
Na pierwszy rzut oka to niewielka maszyna, którą można przenosić w plecaku. W rzeczywistości to precyzyjne narzędzie walki, które łączy funkcję zwiadu i uderzenia. Operator widzi obraz z kamery w czasie rzeczywistym, a gdy wykryje cel, może natychmiast skierować drona do ataku.
Warmate wyróżnia się też elastycznością. Może być wyposażony w różne typy głowic: od przeciwpancernych po termobaryczne. Działa w dzień i w nocy, w trudnych warunkach pogodowych, a jego cichy napęd sprawia, że jest trudny do wykrycia. Zasięg ponad 15 kilometrów i około godziny lotu dają przewagę, która na polu walki robi ogromną różnicę.
Polska i Rumunia zacieśniają współpracę. Zaplecze serwisowe dla dronów Warmate w Rumunii
Umowa zakłada również transfer technologii i rozwój zaplecza serwisowego w Rumunii. Oznacza to, że polska firma dostarczy produkt, ale też pomoże budować lokalne kompetencje. Taki model współpracy wzmacnia relacje i daje długoterminowe korzyści obu stronom.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że zamówienie może być realizowane wspólnie z Polską. To pozwala obniżyć koszty i ujednolicić wyposażenie armii w regionie. Europa zaczyna stawiać na wspólne zakupy i współpracę przemysłową, a Polska zaczyna być jednym z ważnych graczy w tym układzie.
Silniejszy przemysł zbrojeniowy to nowe miejsca pracy, większe inwestycje i rosnąca pozycja kraju w Europie. Polska technologia przestaje być tylko dodatkiem. Zaczyna być towarem, o który inni zabiegają.
