
Polski przemysł zbrojeniowy szykuje w najbliższych latach miliardowe inwestycje. Rząd zapowiada wzrost produkcji, rozwój nowych technologii i większą niezależność od zagranicy. Już dziś padają konkretne liczby, które pokazują skalę zmian.
Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota zapowiedział, że w ciągu najbliższych 3-4 lat sektor obronny może zainwestować nawet 10 mld zł. To ogromne środki, które mają zwiększyć produkcję, wprowadzić nowe technologie i uniezależnić Polskę od zagranicznych dostaw. Rząd mówi jasno. Chodzi nie tylko o bezpieczeństwo, ale też o rozwój krajowych firm i budowanie własnych kompetencji.
Ministerstwo Aktywów Państwowych stawia na zbrojeniówkę. Nawet 10 mld zł inwestycji
Już dziś widać, że inwestycje nie są tylko zapowiedzią. W ostatnim czasie miliardy złotych trafiły do konkretnych zakładów i projektów. Jak podkreśla Konrad Gołota w rozmowie z PAP, cytowany przez portal Bankier: – To cztery miliardy złotych, które w ubiegłym roku zainwestowaliśmy z Funduszu Inwestycji Kapitałowych na systemy Narew i Wisła.
Pieniądze idą m.in. na nowe hale produkcyjne, rozwój fabryk i odbudowę kompetencji przemysłowych. Polska coraz częściej chce produkować sprzęt wojskowy u siebie, zamiast kupować go za granicą. To zmiana podejścia, która może mieć długofalowe skutki dla całej gospodarki.
Zobacz także
Ministerstwo Aktywów pompuje w produkcję. Wojsko zyskuje realne zaplecze
Najbardziej spektakularne są jednak liczby dotyczące produkcji. Polska zbrojeniówka znacząco zwiększyła swoje możliwości.
– Inwestujemy w nowe zdolności produkcyjne, potroiliśmy produkcję Pioruna (...), zwiększyliśmy pięciokrotnie zdolności do produkcji amunicji małokalibrowej - dzisiaj produkujemy milion sztuk dziennie – podkreśla wiceminister Konrad Gołota.
To ogromny skok, który jeszcze kilka lat temu wydawał się nierealny. Większa produkcja oznacza nie tylko lepsze zabezpieczenie potrzeb armii, ale też szansę na eksport i rozwój firm współpracujących z sektorem. W Polsce działa już około 12 tysięcy przedsiębiorstw powiązanych z przemysłem obronnym.
MAP stawia na przyszłość armii. Polska chce być technologicznie niezależna
Rząd stawia także na rozwój nowych technologii. Chodzi o systemy rakietowe, bezzałogowce i rozwiązania, których dziś w Polsce jeszcze nie ma. Kluczowe mają być partnerstwa z zagranicą, które pozwolą zdobyć know-how i przenieść produkcję do kraju.
– Budujemy współpracę z szeregiem firm prywatnych, włączamy je do wspólnych projektów jako podwykonawcy i dostawcy konkretnych technologii – zaznacza Krzysztof Gołota.
To podejście ma jeden cel. Maksymalne wykorzystanie potencjału polskich firm i stopniowe uniezależnianie się od importu. Jednocześnie polityczne decyzje mogą spowalniać część procesów. – Procesy inwestycyjne są zakłócone (...). To potrwa ileś miesięcy więcej – przyznaje wiceminister aktywów państwowych.
Mimo przeszkód kierunek jest jasny. Polska chce kupować uzbrojenie, ale też stać się jego producentem i eksporterem. Zbrojeniówka może w najbliższych latach stać się jednym z najważniejszych filarów całej gospodarki.
