
Koniec kolejek i numerków w urzędzie? Rejestracja auta ma wreszcie trafić do aplikacji mObywatel. Rząd zapowiada zmianę, na którą kierowcy czekali od lat, ale diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.
Od 18 stycznia 2027 roku ma ruszyć możliwość rejestracji samochodu przez aplikację mObywatel. To efekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym oraz prac Centralnego Ośrodka Informatyki. Nowa usługa pozwoli złożyć wniosek online, bez konieczności wizyty w wydziale komunikacji. Brzmi jak przełom, ale na starcie system nie będzie w pełni cyfrowy. Część procedur nadal zostanie po staremu, choć kierunek zmian jest jasny.
mObywatel upraszcza rejestrację samochodów. CEPiK działa w tle, bez papierologii
Największa zmiana polega na tym, że cały proces rozpocznie się w aplikacji mObywatel. To tam kierowca złoży wniosek o rejestrację pojazdu, dołączy wymagane dokumenty i prześle dane do systemu. Wszystko ma być zintegrowane z bazą CEPiK, czyli Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców.
Dzięki temu urzędnik otrzyma komplet informacji bez konieczności przeglądania papierów przy okienku. Wniosek trafi bezpośrednio do właściwego starostwa, które podejmie decyzję administracyjną. Dla przeciętnego kierowcy to mniej biegania po urzędach i mniej stresu związanego z formalnościami.
mObywatel przyspiesza procedury. Urząd wciąż domyka cały proces
Choć wiele wskazuje na ogromne ułatwienie, początkowo nie wszystko da się załatwić z kanapy. Nadal konieczne będzie odebranie tablic rejestracyjnych czy dowodu rejestracyjnego. Czyli jedna wizyta zamiast kilku. To już coś, ale to nadal niepełna rewolucja.
Powodem są ograniczenia prawne i organizacyjne. Rejestracja wciąż pozostaje decyzją administracyjną, którą formalnie podejmuje urzędnik. System cyfrowy jedynie przyspiesza obieg dokumentów i upraszcza procedury. Dla kierowców to jednak i tak ogromna zmiana, bo znika najbardziej czasochłonny etap, czyli składanie wniosku.
Zobacz także
mObywatel szykuje cyfrową rewolucję. Rejestracja auta bez kolejek i okienek
Plan na kolejne lata idzie znacznie dalej. W przyszłości rejestracja pojazdu ma zostać uproszczona do czynności technicznej, bez klasycznego postępowania administracyjnego. To otwiera drogę do pełnej cyfryzacji całego procesu.
Pojawi się możliwość otrzymania dokumentów i tablic bez wizyty w urzędzie, np. przez wysyłkę kurierską lub do paczkomatu. Dowód rejestracyjny ma też przyjąć formę elektroniczną, a fizyczna wersja będzie potrzebna tylko w wybranych sytuacjach, np. przy wyjazdach za granicę.
mObywatel likwiduje biurokrację. Kierowcy i firmy na tym skorzystają
Zmiana uderza w jeden z najbardziej uciążliwych elementów życia kierowcy w Polsce. Rejestracja auta często wiąże się z kolejkami, urlopem branym na załatwienie formalności i stresem, czy wszystko zostało dobrze wypełnione. Nowy system ma to uprościć i skrócić do kilku kroków w telefonie. Skorzystają też firmy leasingowe i branża motoryzacyjna.
Dzięki integracji przez API będą mogły szybciej przekazywać dane i rejestrować pojazdy klientów. To ważne, bo dziś niemal połowa nowych aut w Polsce trafia właśnie do leasingu. Nowa funkcja mObywatela nie rozwiąże wszystkiego od razu, ale kierunek zmian jest wyraźny. Polska administracja powoli przenosi się do smartfona, a rejestracja samochodu staje się kolejnym krokiem w tym procesie.
