Wróżenie z beczki ropy na tle pieniędzy.
Jaką decyzję ws. stóp procentowych podejmie RPP w dobie kryzysu ropy? Fot. Kamil Zajączkowski/Shutterstock/Gustavo Fring/Pexels/Petra Malaeru

W środę 6 maja Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję o ewentualnej obniżce stóp procentowych. W tle mamy nagły wzrost inflacji i ciągłe napięcia na Bliskim Wschodzie. Ekonomista wskazuje, na co mogą się szykować kredytobiorcy.

REKLAMA

Rada Polityki Pieniężnej kończy dwudniowe posiedzenie. Ostatnia obniżka stóp procentowych miała miejsce w marcu i sprowadziła stopę referencyjną do poziomu 3,75 proc. Teraz mamy nieco bardziej złożoną sytuację geopolityczną. Jak to wpłynie na decyzję RPP, ocenia ekonomista.

Co ze stopami procentowymi?

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB, nazywa wcześniejszą decyzję o obniżce stopy referencyjnej "niefortunną". Wtedy świat był na początku konfliktu na Bliskim Wschodzie, a ceny surowców energetycznych gwałtownie wzrosły. W efekcie obecnie mamy nieoczekiwany wzrost inflacji do 3,2 proc.

– Wyzwaniem dla banków centralnych jest niepewność co do tego, jak długo utrzymają się wysokie ceny ropy. Patrząc na krzywą terminową, rynek zakłada, iż ostatecznie spadną one w okolice 70 dolarów za baryłkę. Jednak porównując obecną krzywą do tej sprzed miesiąca widać, że oczekiwania istotnie przesunęły się w czasie. A im dłużej mamy wysokie ceny, tym większe ryzyko, że impuls inflacyjny się utrwali, gdyż uczestnicy życia gospodarczego będą przenosić wyższe koszty na swoich odbiorców – tłumaczy Kwiecień.

Jego zdaniem, wbrew uspokajającym komunikatów z banków, problem może być poważniejszy, szczególnie jeśli w Iranie utrzyma się impas. Żadna ze zwaśnionych stron nie śpieszy się do podpisania porozumienia. Czy to oznacza możliwy wzrost stóp procentowych? Szczęśliwie, niekoniecznie.

– Bank centralny zwykle jest jak krążownik, który nie lubi zmieniać kierunku. Stąd choćby wspomniana marcowa decyzja. Dlatego też obecnie trudno oczekiwać, aby Rada podjęła decyzję o podniesieniu stóp. Raczej mówimy o zmianie narracji i możliwości dopuszczenia rozważań o podwyżkach w przyszłości. Tym samym dla rynku bardziej istotna od samej decyzji będzie konferencja prezesa – komentuje ekonomista.

Kursy walut

Skąd te założenia? Przemysław Kwiecień wskazuje, że na rynku walutowym mamy ostatnio dość dużą stabilność. Bliski Wschód przestał już tak wyraźnie wpływać na notowania dolara, a przesunięcie oczekiwań w kierunku wyższych stóp dotyczy wszystkich głównych walut. Nieco więcej dzieje się na rynku jena, gdzie ponownie japońska waluta zyskała, wzbudzając podejrzenia o interwencję.

Złoty czeka na decyzję RPP spokojnie. O godzinie 7:40 euro kosztował 4,24 złotego, dolar 3,62 złotego, funt 4,91 złotego, frank 4,64 złotego.