dłoń z plikiem gotówki
Skarpeta wygrywa z bankową aplikacją. W naszych domach leżą 443 mld zł Fot. Black Salmon / Shutterstock

Ponad dwie trzecie z nas trzyma w domu rezerwy finansowe. Choć banki kuszą nowoczesnymi aplikacjami, to fizyczny banknot daje nam poczucie kontroli, którego nie zastąpi żaden przelew.

REKLAMA

To zjawisko ekonomiści nazywają "cash hoardingiem", ale my, Polacy, mamy na to prostsze określenie: bezpieczna skarpeta. Choć płacimy zegarkami, telefonami i kodami BLIK, to w naszych domach rośnie góra fizycznego pieniądza. Pod koniec 2025 roku wartość banknotów i monet w obiegu osiągnęła zawrotną kwotę 443 miliardów złotych.

Powrót do gotówki: w dobie cyfryzacji kochamy papier

Wydawałoby się, że fizyczny pieniądz to przeżytek. Tymczasem dane Narodowego Banku Polskiego za rok 2025 pokazują coś odwrotnego: wartość gotówki w obiegu wzrosła o 7,4 proc. rok do roku. To kontynuacja trendu z lat poprzednich, kiedy wzrosty sięgały niemal 10 proc.

Co ciekawe, gotówką płacimy coraz rzadziej, ale posiadamy jej coraz więcej. To paradoks, który ma bardzo konkretne przyczyny.

Dlaczego wycofujemy pieniądze z banków?

Z badań wynika, że ponad 66 proc. Polaków trzyma gotówkę jako formę zabezpieczenia. Większość z nas (dwie trzecie) posiada rezerwy do 5 tysięcy złotych pod ręką. Powody?

  1. Niepewność geopolityczna: konflikty na świecie (w tym sytuacja na Bliskim Wschodzie w 2026 r.) sprawiają, że wolimy mieć środki, których nie wyłączy żaden atak hakerski ani awaria systemu płatniczego.
  2. Słabe lokaty: przy stabilizującej się inflacji, ale wciąż niskim realnym oprocentowaniu lokat, wielu z nas uznaje, że trzymanie pieniędzy w banku "dla procentu" po prostu się nie kalkuluje.
  3. Prywatność i szara strefa: gotówka to jedyny środek płatniczy, który zapewnia pełną anonimowość. Eksperci NBP otwarcie sugerują, że wzrost obiegu pieniądza papierowego jest skorelowany z rozrostem szarej strefy.
  4. Psychologia kryzysu: po doświadczeniach z pandemii i początku wojny na Ukrainie, fizyczny banknot w portfelu stał się dla Polaka "finansowym lekiem na uspokojenie".

Portret polskiego ciułacza

Co ciekawe, mimo że gromadzimy gotówkę, bankomaty wcale nie znikają. Infrastruktura jest rekordowo dostępna, co tylko ułatwia Polakom szybkie ucieczki z systemu bankowego w momentach rynkowej niepewności.