
Polska to nowoczesny, pewny siebie i silny kraj, ale wciąż nie zawsze traktowany na równi – mówili posłowie w Bundestagu. Okazją do debaty była zbliżająca się 35. rocznica podpisania traktatu między Polską a RFN.
– Kiedy dzisiaj, 35 lat po podpisaniu traktatu o dobrym sąsiedztwie, patrzymy na naszego dużego sąsiada na wschodzie, widzimy coś imponującego: nowoczesny, dobrze zorganizowany, pewny siebie i silny kraj – mówił w Bundestagu w środowy (10 czerwca) wieczór Knut Abraham, poseł CDU, pełnomocnik niemieckiego rządu ds. kontaktów z Polską. Podkreślił jednocześnie, że warto spojrzeć wstecz, żeby ocenić, jak wielkiego osiągnięcia dokonano w ciągu zaledwie jednego pokolenia. – Kiedy patrzy się na błyskawiczny rozwój kraju, można tylko przypuszczać, jak wiele szans zabrano Polsce przez wojnę, socjalizm i sowieckie panowanie.
Równoprawni partnerzy w UE i NATO
Abraham, ale też inni przemawiający posłowie w ramach debaty "Trwała przyjaźń w pokoju i wolności – 35 lat nowego początku w stosunkach polsko-niemieckich" podkreślali, że Niemcy są wdzięczni za to, że Polska 35 lat temu podpisała traktat o dobrym sąsiedztwie, regulujący i normalizujący stosunki polsko-niemieckie po zakończeniu zimnej wojny oraz zjednoczeniu Niemiec.
– Dzisiaj Polska i Niemcy działają jako równoprawni partnerzy w UE i NATO. Czas (traktowania Polski) jako młodszego partnera jest już przeszłością. Polska już dawno nie jest partnerem juniorem, w wielu sprawach stała się nawet wzorcem – podkreślił Knut Abraham.
Pozytywne słowa wobec Polski płynęły również od dwóch posłów Alternatywy dla Niemiec (AfD) uznawanej w części za skrajnie prawicową i której politycy nie raz występowali przeciw Polsce, m.in. podsycając wrogie emocje czy kwestionując granice. Dziś w Bundestagu Alexander Wolf przypomniał ubiegłoroczne spotkanie z członkami AfD prof. Andrzeja Nowaka, doradcy prezydenta Karola Nawrockiego. Wolf wykorzystał to do uszczypliwości wobec innych partii, mówiąc, że "ta wizyta pokazała, że Polska bierze niemiecką parlamentarną prawicę na poważnie i szuka z nami rozmowy". – W Polsce – inaczej niż u nas – nie ma niedemokratycznych zapór ogniowych – mówił Wolf, nawiązując do odmowy współpracy z AfD przez partie głównego nurtu.
Zobacz także
Będzie porozumienie o obronności
Poseł AfD chwalił przede wszystkim Polskę za rozbudowę armii i zdolności obronnych. Wspomniał, że w przyszłym tygodniu między Niemcami a Polską podpisane zostanie nowe porozumienie w zakresie obronności. – My jako AfD zdecydowanie popieramy ten zamiar – stwierdził Wolf. Chwaląc "mądrą" i zorientowaną na interesy własnego kraju polską politykę migracyjną, poseł AfD podkreślił, że na przykładzie Polski widać, kim Niemcy mogliby być, gdyby za czasów Angeli Merkel prowadzono inną politykę.
Drugi z przemawiających posłów AfD Götz Frömming stwierdził natomiast, że wbrew temu, co się dzisiaj w Bundestagu mówi, stosunki między oboma krajami od dawna nie były tak złe, jak obecnie. Jego zdaniem winę za to ponoszą "niedzielne przemowy", czyli puste deklaracje niemieckiego rządu. – Polacy bardzo dokładnie będą patrzyć na to, kiedy wreszcie ruszy budowa pomnika (polskich ofiar drugiej wojny światowej – red.) – powiedział Frömming.
Dodał, że pomysł ustawienia tymczasowego Kamienia Pamięci, był "wspaniałym gestem", ale Polacy dokładnie przyglądają się, jak traktowane są inne państwa i wymagają traktowania na równi. Przypomniał też, że w 2018 roku, kiedy w Bundestagu debatowano nad Traktatem Elizejskim, posłowie mieli do dyspozycji 90 minut, a nie pół godziny "w środę wieczorem". – Polska musi być wreszcie być sąsiadem traktowanym na równi, pokazuje to zarówno jej militarna jak i gospodarcza siła – stwierdził Frömming.
Tusk nie powinien się upominać
O zakończenie "arogancji Zachodu" względem Wschodu apelowała też Janina Böttger z partii Lewica. Wtórowała jej posłanka Zielonych Katrin Göring-Eckardt, mówiąc, że także w RFN Europa jest wciąż postrzegana przede wszystkim i na pierwszym miejscu jako Europa Zachodnia. Göring-Eckardt ostrzegła przed zapowiadanymi zmianami w Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie, która miałaby koncentrować się wyłącznie na wypędzeniach Niemców. Odniosła się również do najnowszych słów Donalda Tuska, który skrytykował wykluczenie Polski z rozmów dotyczących Ukrainy prowadzonych w formacie E3 z udziałem Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii.
– Zawstydza mnie, że polski premier publicznie musi upominać się o udział w rozmowach o bezpieczeństwie Europy – stwierdziła.
Jest jeszcze wiele do zrobienia
Inni posłowie zwracali uwagę w swoich przemówieniach na poprawę infrastruktury kolejowej, w szczególności Kolei Wschodniej, wzmocnienie nauczania języka sąsiada, a także o powrót do okrągłego stołu polonijnego i większego wsłuchania się w głos Polonii i mniejszości niemieckiej w Polsce. Poseł SPD, jak i posłanka Zielonych, skrytykowali trwające wciąż na granicy z Polską kontrole graniczne. Paul Ziemiak z CDU wyraził nadzieję, że uda się kiedyś zorganizować wspólne, polsko-niemieckie zgromadzenie parlamentarne – na wzór zgromadzenia niemiecko-francuskiego.
Traktat o dobrym sąsiedztwie podpisany 17 czerwca 1991 roku między RFN a Polską utorował drogę do normalizacji i rozwoju stosunków polsko-niemieckich po zakończeniu zimnej wojny oraz zjednoczeniu Niemiec. Stał się podstawą szerokiej współpracy politycznej, gospodarczej, kulturalnej i społecznej między oboma państwami.






