
Niemiecka rafineria w Schwedt szuka alternatywnych dostaw ropy, po tym jak Rosja wstrzymała dostawy z Kazachstanu. Warszawa ma zastrzeżenia.
Pomimo braku dostaw ropy z Kazachstanu rafineria PCK w Schwedt, tuż przy granicy z Polską, podtrzymuje swoje moce produkcyjne. Trwają poszukiwania alternatywnych źródeł, co – jak się okazuje – nie jest takie proste. Nie ma jeszcze przełomu w trwających negocjacjach między niemieckim a polskim rządem.
Ministra gospodarki Brandenburgii Martina Klement nie traci optymizmu i uważa, że zapewnienie produkcji w rafinerii PCK jest na dobrej drodze mimo wstrzymania dostaw kazachskiej ropy.
W maju br. Rosja wstrzymała transport ropy z Kazachstanu rurociągiem Przyjaźń, co stanowi około 20 procent ilości przetwarzanej przez rafinerię PCK. Od tygodni mowa jest o zwiększeniu dostaw do niemieckiej rafinerii przez port w Gdańsku. W komisji gospodarczej brandenburskiego parlamentu Klement wyraziła przekonanie, że uda się znaleźć alternatywne trasy dla przyszłych dostaw surowca.
Polska chce wesprzeć PCK
Według niemieckiej ministry Polska zasygnalizowała, że "chce udzielić wsparcia". Jednak, jak zauważyła, Warszawa ma zastrzeżenia co do bezpośrednich negocjacji z Rosnieftem Deutschland – większościowym udziałowcem rafinerii PCK w Schwedt.
Zobacz także
Rafineria w Schwedt należy w 54 procentach do niemieckich spółek zależnych rosyjskiego koncernu państwowego Rosnieft, które w związku z rosyjską napaścią na Ukrainę znajdują się pod zarządem powierniczym niemieckiego rządu. Udziały w rafinerii posiada również koncern naftowo-gazowy Shell oraz przedsiębiorstwo energetyczne Eni.
Ponieważ PCK ma wielu udziałowców, a Polska ma zastrzeżenia wobec Rosnieftu, sprawdzane jest, "kto mógłby od kogo co kupić" – powiedziała Klement. – Istnieją różne warianty – zapewniła. W kwietniu chadeczka zapowiedziała, że rozwiązanie dla PCK powinno być gotowe w czerwcu.
Moce produkcyjne na poziomie 82 proc.
Pomimo braku dostaw ropy z Kazachstanu ale dzięki rezerwom wykorzystanie mocy produkcyjnych rafinerii PCK wynosiło w maju 82 procent – powiedziała Martina Klement. Nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwa wstrzymanie dostaw.
Brandenburska rafineria zaopatruje w paliwa znaczne obszary północno-wschodnich Niemiec oraz aglomerację berlińską.
Opracowanie: Katarzyna Domagała-Pereira.






