Pasibus.
Pasibus w Starym Dworcu przy ul. Dworcowej w Katowicach zostanie zamknięty po ośmiu latach działalności. Fot. OleksSH/Shutterstock

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych lokali gastronomicznych w centrum Katowic znika z mapy miasta. Pasibus w Starym Dworcu przy ul. Dworcowej zostanie zamknięty po ośmiu latach działalności.

REKLAMA

Restauracja będzie przyjmować gości tylko do piątku 26 czerwca 2026 roku. Tym samym kończy się historia miejsca, które od momentu otwarcia było jednym z symboli odnowionego Starego Dworca.

Dlaczego Pasibus na Dworcowej się zamyka? Jest oficjalne oświadczenie sieci

Sieć Pasibus potwierdziła to w wiadomości przesłanej do portalu Horeca Trends.

"Z dniem 26 czerwca 2026 roku restauracja PASIBUS Dworcowa w Katowicach prowadzona pod spółką MPMS Sp. z o.o. zakończy swoją działalność" – przekazała firma.

Jak wyjaśnia sieć, lokal funkcjonował w modelu franczyzowym, a decyzja ma związek ze zmianą strategii firmy oraz sytuacją biznesową samej lokalizacji Co ważne, nie jest to scenariusz, w którym, jak w przypadku innej znanej marki. Przypomnijmy, że North Fish idzie na dno z powodu utraty płynności i wniosku o upadłość. Pasibus wygasza pojedynczy punkt z powodów strategicznych, a marka działa dalej.

Lokal przy Dworcowej otwarto w 2018 roku. Dwupoziomowa restauracja szybko stała się jednym z najpopularniejszych miejsc spotkań w tej części miasta. Industrialne wnętrza połączone z historyczną architekturą dawnego dworca tworzyły klimat, którego próżno było szukać w większości lokali sieciowych.

Dla miłośników marki jest jednak dobra wiadomość. Zamknięcie restauracji przy Dworcowej nie oznacza wycofania się Pasibusa z Katowic. Nadal działać będą dwa pozostałe lokale sieci: w Galerii Katowickiej oraz w Silesia City Center. Oba punkty obsługują klientów bez zmian.

Gdzie zjeść Pasibusa w Katowicach? Te lokale nadal działają

Dla wielu mieszkańców Katowic Pasibus przy Dworcowej był symbolem udanej rewitalizacji Starego Dworca i jednym z miejsc, które tchnęły nowe życie w historyczny obiekt.

Pasibus to polska sieć burgerowni, która swoje początki miała we Wrocławiu. Marka wystartowała w 2013 roku od jednego food trucka, by w ciągu kilkunastu lat stać się jedną z najbardziej rozpoznawalnych sieci burgerowych w kraju. Dziś restauracje Pasibusa działają w wielu miastach Polski.

Branża bywa jednak bezlitosna – wystarczy przypomnieć, że nawet wegańskie Krowarzywa zbankrutowały, mimo że przez lata uchodziły za symbol roślinnej rewolucji w polskiej gastronomii.

Sieć zdobyła popularność dzięki autorskim burgerom o charakterystycznych nazwach, takim jak Gonzales, Bebzol czy Włoch. Stałym elementem oferty jest także "Burger Miesiąca", który regularnie wprowadza nowe smaki do menu.

Znakiem rozpoznawczym marki są również własne sosy i dodatki, w tym kultowy sos różowy, a także autorskie przekąski. Klienci mogą wybierać nie tylko burgery wołowe, ale także wersje z kurczakiem, smażonym serem czy kotletami roślinnymi.

Presja na rodzime burgerownie rośnie, bo polski rynek fast foodu robi się coraz ciaśniejszy. Z jednej strony Burgermeister wjeżdża na ostro z berlińskim konceptem i planem otwarcia dziesiątek lokali, z drugiej zza oceanu Wendy's wchodzi do Polski ze swoimi kwadratowymi kotletami, a do tego Taco Bell wraca nad Wisłę po 30 latach.

Źródło: horecatrends.pl, katowice.naszemiasto.pl