
North Foods, czyli sieć knajp North Fish i John Burg, wali się na naszych oczach. Firma próbuje ogłosić upadłość, a pracę traci ponad 160 pracowników.
To koniec jednej z polskich sieci fastfoodów. Przedsiębiorstwo należące do lidera listy najbogatszych Polaków składa wniosek o upadłość, a teraz pracę straci ponad 160 osób.
Firma North Food, znana głównie z sieci rybnych fastfoodów North Fish oraz burgerowni John Burg, której właścicielem jest najbogatszy Polak, Michał Sołowow, złożyła 30 stycznia 2026 roku wniosek o upadłość. Powodem miała być utrata płynności finansowej. O dramatycznej i kuriozalnej zarazem sytuacji przedsiębiorstwa pisaliśmy tutaj.
Sąd odrzuca upadłość – firma „zbyt biedna na bankructwo”
Jak się jednak okazuje, sprawa przybrała nieoczekiwany obrót. Jak informuje portal dlahandlu.pl, sąd oddalił wniosek o ogłoszenie upadłości. Decyzję uzasadniono faktem, iż posiadane przez spółkę środki są zbyt małe, by sfinansować samo postępowanie sądowe. Choć firma wniosła zażalenie na to postanowienie, dokumentacja została zakwestionowana ze względu na błędy formalne.
Pomimo że firma utknęła w prawnym impasie, knajpy nadal są zamykane a pracownicy zwalniani.
Zobacz także
Masowe zwolnienia w Kielcach i dymisja prezesa
W Kielcach do Miejskiego Urzędu Pracy wpłynął już wniosek o zwolnienie grupowe 163 pracowników (cała spółka zatrudnia około 500 osób). Kryzysową sytuację przypieczętowała rezygnacja prezesa Pawła Wojnowskiego oraz likwidacja siedziby firmy w Kielcach, która przestała funkcjonować wraz z początkiem kwietnia.
Osoby, które dostały już wypowiedzenia to Pracownicy biurowi oraz kadra zarządzająca lokalami (kierownicy i ich zastępcy). Mimo deklaracji, że pensje za marzec trafią na konta, w zespole ma panować silna niepewność. Zatrudnieni obawiają się, czy otrzymają wynagrodzenia za następne miesiące oraz, czy dostaną możliwość wyegzekwować przysługujące im odprawy.
Bilans spółki prezentuje się dramatycznie. Na liście wierzycieli widnieje niemal 200 podmiotów, którym firma winna jest około 12 mln zł. Gdy jednak uwzględnimy pożyczki zaciągnięte u głównego udziałowca – wiedeńskiej spółki MS Galleon GmbH, kontrolowanej przez Michała Sołowowa – zadłużenie gwałtownie wzrasta, przekraczając barierę 20 mln zł. Aktywa firmy są przy tym znikome; stanowią je niemal wyłącznie elementy wyposażenia punktów gastronomicznych oraz niewielka flota aut.
